"Ryzyko szybko rośnie". Ekspert z wezwaniem do Europy, ostrzega przed katastrofą
Kilka lat temu europejscy przywódcy zobowiązali się przygotować kontynent na katastrofalne skutki globalnego ocieplenia. Z najnowszych analiz wynika, że temperatura będzie jednak wyższa niż wówczas zakładano. Eksperci wzywają do przeprowadzenia testów na wypadek jeszcze cieplejszych scenariuszy. - Europa już płaci cenę za brak podjętych działań - uważa profesor Maarten van Aalst.

W skrócie
- Maarten van Aalst apeluje do państw UE o przygotowanie się na katastrofalne skutki globalnego ocieplenia.
- Najnowsza analiza wskazuje, że wzrost temperatury do 2100 roku może sięgnąć 2,8-3,3 st. Celsjusza w stosunku do okresu przedindustrialnego.
- Ekstremalne zjawiska pogodowe w Europie, takie jak pożary i powodzie, już powodują znaczące straty.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Holenderski badacz z Uniwersytetu Twente apeluje do państw Unii Europejskiej o przygotowanie się na katastrofalne globalne ocieplenie i przekonuje, że zapewnienie Europie bezpieczeństwa przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi "nie jest trudne" - pisze brytyjski dziennik "The Guardian".
Maarten van Aalst, członek Europejskiej Naukowej Rady Doradczej ds. Zmian Klimatu (ESABCC), twierdzi, że Stary Kontynent "płaci już cenę" za brak podjętych działań, ale przystosowanie się do cieplejszej przyszłości to "zdrowy rozsądek i łatwy cel".
- To zniechęcające, ale jednocześnie całkiem wykonalne zadanie. To nie jest fizyka kwantowa - mówi van Aalst, który kierował centrum klimatycznym Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, a obecnie jest dyrektorem generalnym Królewskiego Holenderskiego Instytutu Meteorologicznego (KNMI).
Dramatyczny wzrost temperatury. Dwa razy więcej niż zakładano
ESABCC opisuje obecne wysiłki państw Europy mające na celu dostosowanie się do rosnących temperatur jako "niewystarczające, w dużej mierze stopniowe i często podejmowane zbyt późno".
Europejska Rada w nowym raporcie radzi urzędnikom przygotować się na to, że do 2100 roku temperatura na świecie będzie o 2,8-3,3 st. Celsjusza wyższa niż w okresie przedindustrialnym.
Tak dramatyczny wzrost temperatur - którego perspektywa pozostawiła niektórych czołowych klimatologów w poczuciu beznadziei - byłby dwukrotnie wyższy w stosunku do poziomu globalnego ocieplenia, do którego światowi przywódcy zobowiązali się przygotowywać, podpisując porozumienie paryskie w 2015 roku - opisuje "Guardian".
Jak czytamy, ESABCC w najnowszej analizie zaleca przeprowadzenie testów nawet dla scenariuszy zakładających jeszcze wyższe wzrosty temperatury.
Katastrofalne pożary i powodzie w Europie. "Wypaczyły klimat"
Dziennik podaje, że w ostatnich latach ekstremalne zjawiska pogodowe, które dotknęły Europę, niejednokrotnie zaskakiwały klimatologów swoją siłą, a ekspertów od adaptacji - spustoszeniem jakie siały, gdyż rosnące temperatury wypaczały klimat.
Ulewne deszcze, spotęgowane zmianami klimatycznymi, zabiły 134 osoby w niemieckiej dolinie rzeki Ahr w 2021 roku i 229 osób w regionie Walencji w Hiszpanii w 2024 roku. Na całym kontynencie letnie upały zabijają dziesiątki tysięcy ludzi każdego roku, a badania wskazują, że od połowy do dwóch trzecich ofiar śmiertelnych to skutek wzrostu temperatur spowodowanego zanieczyszczeniem paliwami kopalnymi.
Jednocześnie - jak wskazuje "Guardian" - zeszłoroczne pożary lasów strawiły więcej obszarów Europy, niż kiedykolwiek wcześniej odnotowali naukowcy.
W zeszłym tygodniu Portugalia została wezwana do opracowania planów dostosowania się do zmian klimatu, ponieważ kraj ten nawiedziła seria niespotykanych dotąd nawałnic, w wyniku których zginęło co najmniej 16 osób, a straty szacowane są na kwotę 775 mln euro.
"Europa jest podatna na zagrożenia". Wzywają do działań
- Dwadzieścia lat temu powiedzielibyśmy, że te ekstrema rzeczywiście będą problemem, ale głównie w biedniejszych krajach, które sobie z nimi nie radzą. Teraz zauważamy, że sama Europa jest podatna na zagrożenia, zwłaszcza w warunkach, z którymi nie musiała się mierzyć w przeszłości - ocenia Van Aalst.
- Okazuje się, że nasze przygotowanie nie jest najlepsze. I mamy sporo pracy do wykonania, aby ulepszyć nasze systemy wczesnego ostrzegania - dodaje profesor.
W raporcie ESABCC zaleca, aby UE wprowadziła obowiązek przeprowadzania ocen ryzyka klimatycznego, uwzględniła odporność na zmiany klimatu we wszystkich politykach i przeznaczyła więcej środków - w tym ze źródeł prywatnych - na środki ochronne. Rada nie szacuje jednak skali inwestycji potrzebnych do zapewnienia bezpieczeństwa w Europie.
Van Aalst, który był autorem ostatniego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), ocenia, że najważniejszym przesłaniem jest to, aby uniknąć przyszłości, w której świat ociepli się do tak ekstremalnego stopnia.
- IPCC jasno stwierdza, że jest to bardzo problematyczna przyszłość, w której ryzyko szybko rośnie - mówi badacz. - W przypadku wielu zagrożeń osiągniemy granice możliwości adaptacji - dodaje.














