Reklama

Reklama

Rumunia: Wotum nieufności dla rządu Florina Citu przegłosowane

Rumuński parlament przyjął we wtorek wotum nieufności wobec mniejszościowego liberalnego rządu premiera Florina Citu. - Co zyskacie, pogrążając kraj w chaosie? - pytał premier podczas posiedzenia parlamentu.

Ustąpienia rządu Citu chciały centrowa prawica USR-Plus, Partia Socjaldemokratyczna (PSD) i skrajnie prawicowa partia AUR. Partia Narodowo-Liberalna (PNL), do której należy Citu, zbojkotowała głosowanie, potępiając "nieodpowiedzialne działanie" tych trzech ugrupowań.

- Co zyskacie, pogrążając kraj w chaosie? - pytał premier na początku posiedzenia parlamentu, zwracając się do ugrupowań, które złożyły wniosek o wotum nieufności.

Kryzys polityczny

Upadek rządu jest efektem kryzysu politycznego, który rozpoczął się miesiąc temu, kiedy Citu zwolnił ministra sprawiedliwości Steliana Iona z USR-Plus za niezatwierdzenie programu rozwoju regionalnego. Centrowa prawica nazwała to posunięcie "nadużyciem" i opuściła koalicję rządową, sprawiając, że rząd utracił większość w parlamencie.

Prezydent Klaus Iohannis będzie teraz konsultował się z ugrupowaniami parlamentarnymi w sprawie powołania nowego premiera, a Citu może pełnić obowiązki szefa rządu przez maksymalnie 45 dni. Może on także zostać ponownie powołany na stanowisko szefa rządu, jeśli parlamentarzyści dwa razy nie zdołają porozumieć się w sprawie innego kandydata.

Citu był premierem Rumunii przez dziewięć miesięcy. Zastąpił przywódcę PNL Ludovica Orbana, który zrezygnował z funkcji szefa rządu po wyborach parlamentarnych z początku grudnia zeszłego roku. 

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy