W skrócie
- Rosyjskie myśliwce MiG-31 naruszyły estońską przestrzeń powietrzną, pozostając w niej przez 12 minut.
- NATO zareagowało na wtargnięcie i potępiło lekkomyślność Rosji, odpowiedź zapowiedziała także UE.
- Rosyjskie maszyny leciały bez planu lotu i nie utrzymywały kontaktu radiowego. Estonia wystosowała notę protestacyjną w związku z incydentem.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Dziś rano rosyjskie samoloty naruszyły estońską przestrzeń powietrzną. NATO natychmiast zareagowało i przechwyciło rosyjskie samoloty. To kolejny przykład lekkomyślnego zachowania Rosji i możliwości reagowania NATO" - napisała w serwisie X rzeczniczka Sojuszu Północnoatlantyckiego Allison Hart.
Według agencji Reutera rosyjskie maszyny wleciały w przestrzeń powietrzną NATO na głębokość około dziewięciu kilometrów, zanim zostały stamtąd wyparte przez włoskie myśliwce F-35.
Rosyjskie myśliwce nad Estonią, reakcja NATO. UE zapowiada "wspólną odpowiedź"
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa podkreślił z kolei, że Unia Europejska "zdecydowanie solidaryzuje się z Estonią".
"Dzisiejsze naruszenie estońskiej przestrzeni powietrznej przez trzy rosyjskie samoloty wojskowe jest kolejną niedopuszczalną prowokacją. Podkreśla to po raz kolejny pilną potrzebę wzmocnienia naszej wschodniej flanki, pogłębienia europejskiej współpracy obronnej i zwiększenia presji na Rosję" - zaznaczył Costa w serwisie X.
"Naszą wspólną odpowiedź na działania Rosji przedstawimy na nieformalnym posiedzeniu Rady Europejskiej w Kopenhadze w dniu 1 października" - zapowiedział szef Rady Europejskiej.
"Odpowiemy z determinacją". Przewodnicząca KE ostrzega Rosję
Na wtargnięcie rosyjskich samolotów w przestrzeń powietrzną Estonii zareagowała też przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która wezwała liderów UE do szybkiego przyjęcia 19. pakietu sankcji przeciwko Rosji.
Podkreśliła w serwisie X, że Europa solidaryzuje się z Estonią w obliczu naruszenia unijnej przestrzeni powietrznej przez Rosję. - "Na każdą prowokację odpowiemy z determinacją, inwestując w silniejszą flankę wschodnią" - zaznaczyła.
Ostrzegła, że "w miarę eskalacji zagrożeń będzie rosła także presja" UE.
Głos w sprawie piątkowego incydentu zabrała także wcześniej szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, która przypomniała w serwisie X, że to trzecie w ciągu kilku dni naruszenie przestrzeni powietrznej UE i kolejny przykład "eskalacji napięcia" w regionie. "To niezwykle niebezpieczna prowokacja" - dodała.
"Będziemy nadal wspierać nasze państwa członkowskie we wzmacnianiu ich obronności za pomocą europejskich zasobów. Putin wystawia na próbę determinację Zachodu. Nie możemy okazywać słabości" - podkreśliła Kallas.
Estonia: Rosyjskie samoloty około 100 km od Tallina
Estońskie władze informowały wcześniej, że trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 wleciały w piątek rano w przestrzeń powietrzną kraju w pobliżu wyspy Vaindloo nad Zatoką Fińską i pozostawały tam przez około 12 minut.
Do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Estonii wezwany został charge d'affaires Rosji w celu wręczenia noty protestacyjnej.
Według służb rosyjskie samoloty nie miały żadnego planu lotu, ich transpondery były wyłączone, a po wtargnięciu nie utrzymywały kontaktu radiowego z estońską kontrolą ruchu lotniczego.
Wyspa Vaindloo na Zatoce Fińskiej, położona około 100 km na północny wschód od Tallina, jest najdalej wysuniętym na północ punktem Estonii.
To kolejny w ostatnich dniach incydent. W niedzielę Rumunia powiadomiła, że dron naruszył jej przestrzeń powietrzną podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę. Wcześniej rosyjskie bezzałogowce wtargnęły do Polski. W ich zestrzeliwaniu brały udział polskie F-16, holenderskie F-35 i włoskie samoloty AWACS.
Według źródeł agencji Reutera Estonia rozważa zwrócenie się do NATO o rozpoczęcie konsultacji na mocy artykułu 4. Wcześniej na tak krok zdecydowała się Polska.















