Rosyjskie dziennikarki skazane. Pisały o zbrodniach w Ukrainie
Dwie dziennikarki zostały skazane zaocznie przez rosyjskie sądy na wieloletnie kary pozbawienia wolności za publikowanie wpisów o działaniach żołnierzy rosyjskich w Ukrainie. Relacje - zdaniem sądu - zawierały fałszywe informacje i nie były zgodne z racją stanu państwa. Co więcej, na cztery lata więzienia skazana została kobieta, która miała pracować w nieoficjalnym klubie queerowym na Syberii.

W skrócie
- Dwie dziennikarki zostały skazane zaocznie przez rosyjskie sądy na wieloletnie więzienie za publikowanie informacji o działaniach rosyjskich żołnierzy w Ukrainie.
- Walerija Ratnikowa otrzymała wyrok 7,5 roku za posty o masakrach cywilów, szabru i gwałtach na Ukrainkach.
- Ksienię Łuczenko skazano na osiem lat kolonii karnej za wpis na Telegramie dotyczący ataku rakietowego na szpital dziecięcy w Kijowie.
- Tatiana Zoriana została skazana na cztery lata kolonii karnej za pracę w nieoficjalnym klubie queerowym, uznano ją za winną działalności ekstremistycznej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dziennikarka zdelegalizowanej w Rosji niezależnej telewizji Dożd Walerija Ratnikowa została skazana na 7,5 roku pozbawienia wolności za posty na temat masakrowania ludności cywilnej w Buczy, dopuszczaniu się szabru przez rosyjskich żołnierzy oraz gwałtów na Ukrainkach.
TV Dożd została uznana w 2022 r. za "zagranicznego agenta" i zmuszono ją do zaprzestania nadawania w Rosji z powodu relacjonowania wojny w Ukrainie.
Z kolei dziennikarkę Ksienię Łuczenko skazano na osiem lat kolonii karnej za rozpowszechnianie "fejków na temat armii rosyjskiej". Łuczenko napisała na Telegramie o rosyjskim ataku rakietowym na szpital dziecięcy w Kijowie w lipcu 2024 r.
Obie dziennikarki zostały uznane w Rosji za "zagraniczne agentki". Obie musiały wyjechać z kraju.
Rosja. Kobieta skazana za pracę w klubie queerowym
Ratnikowa i Łuczenko to nie jedyne Rosjanki, które zostały we wtorek skazane przez rosyjskie sądy. Podobny los spotkał również Tatianę Zorianą - 23-letnią mieszkankę Czyty na południu Syberii, która została skazana na cztery lata kolonii karnej za pracę w nieoficjalnym klubie queerowym. Uznano ją za winną działalności ekstremistycznej - poinformował rosyjski niezależny portal Meduza.
Rosyjskie media zaczęły pisać o Zorinej w październiku 2024 r. Portal Czita przedstawiał ją jako kierowniczkę queerowego klubu Toczka, do którego można było wejść tylko uprzednio telefonując i przechodząc "kontrolę twarzy".
26 października tego samego roku policja przeprowadziła nalot na klub w momencie, gdy odbywał się tam drag-show. Urząd MSW w Kraju Zabajkalskim podał, że w klubie uprawiano "propagandę zakazanej w kraju ideologii".
W listopadzie 2023 r. Sąd Najwyższy w Rosji uznał "międzynarodowy ruch LGBT" za "ekstremistyczny".












