W skrócie
- Rosyjski statek szpiegowski Jantar monitoruje strategiczne punkty podmorskiej sieci kabli w europejskich wodach, co budzi obawy o bezpieczeństwo infrastruktury.
- Brytyjski minister obrony ostrzegł Rosję przed konsekwencjami ewentualnych sabotaży wymierzonych w zachodnią infrastrukturę.
- Wielka Brytania i jej sojusznicy wprowadzają nowy system ochrony podwodnych kabli, by przeciwdziałać zagrożeniom ze strony Rosji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Uszkodzenie głównych węzłów sieci podmorskich kabli może sparaliżować Europę, zakłócić działanie internetu i łączność wojskową państw sojuszniczych NATO - ostrzega brytyjski "Financial Times".
Dziennik pisze o rosyjskim statku szpiegowskim, który ostatnio znów znalazł się w centrum uwagi. Jantar stanowi zagrożenie dla podmorskich kabli u wybrzeży Europy - ocenia "FT". Dziennikarze potwierdzili, że jednostka w ostatnich miesiącach znajdowała się w rejonach strategicznie ważnych dla Europy.
Rosja wysłała statek szpiegowski Jantar. Miał monitorować podmorskie kable
Jak czytamy, jesienią 2024 roku rosyjski okręt rozpoznawczy Jantar wyruszył z Półwyspu Kolskiego w 97-dniową podróż. Statek przepłynął u wybrzeży Norwegii, kanał La Manche, Morze Śródziemne i Kanał Sueski, zatrzymując się w strategicznych punktach. Jego głównym celem było monitorowanie i mapowanie podmorskich kabli, które dostarczają internet, energię, zapewniają łączność wojskową i umożliwiają operacje finansowe w państwach NATO.
"Financial Times", wykorzystując dane satelitarne i pozyskane od wojskowych informacje, potwierdził, że Jantar znajdował się nad krytyczną infrastrukturą na Morzu Irlandzkim i w pobliżu Svalbardu na Oceanie Arktycznym. Statek próbował zatuszować swoją aktywność, ale został zidentyfikowany za pomocą danych radarowych - czytamy.
Jantar podlega rosyjskiemu Głównemu Zarządowi Badań Głębinowych (GUGD), tajnej rosyjskiej jednostce, która dysponuje ponad 50 specjalistycznymi statkami i okrętami podwodnymi. GUGD odpowiada nie tylko za rozpoznanie, ale także za ewentualny sabotaż wymierzony w infrastrukturę Zachodu. Jego okręty podwodne mogą zanurzać się na głębokość do 6 km i podłączać się do kabli lub podkładać ładunki wybuchowe.
"Wiemy, co robicie". Wielka Brytania ostrzega Rosję
Obecność statku na wodach brytyjskich i irlandzkich wywołała ostrą reakcję ministra obrony Wielkiej Brytanii. - Widzimy was. Wiemy, co robicie. I nie będziemy się wahać przed zdecydowanym działaniem - ostrzegał John Healey.
NATO ocenia, że rosyjskie operacje na europejskich wodach wpisują się w "szarą strefę" działań między pokojem a wojną. Mogą one zadać potężny cios w kwestii gospodarki i bezpieczeństwa bez wywoływania bezpośredniego konfliktu.
"Financial Times" wskazuje w tym miejscu głównie na Wielką Brytanię i przypomina, że 99 proc. komunikacji cyfrowej tego kraju opiera się na działaniu kabli podmorskich, a 75 proc. krajowego zaopatrzenia w gaz odbywa się za pomocą rurociągów położonych na dnie morza.
Jak czytamy, Wielka Brytania i jej sojusznicy przygotowują nowy system obrony podwodnej infrastruktury o nazwie "Atlantic Bastion". Będzie on obejmował sieć czujników i dronów do monitorowania kabli i ochrony przed sabotażem.
Walka z Rosją na wodzie. Stawką bezpieczeństwo Europy
Jantar stał się symbolem nowej formy konfrontacji Rosji z Zachodem - walki o kontrolę nad podwodną infrastrukturą. Eksperci wojskowi ostrzegają, że potencjalna eskalacja może sprawić, że sieć stanie się "pierwszym celem" potencjalnego konfliktu.
Jak donosi agencja Unian, brytyjska marynarka wojenna, otwiera się w nowym oknie dysponuje tajną bronią sensoryczną do polowania na rosyjskie okręty podwodne. Technologia sztucznej inteligencji opracowana do śledzenia wielorybów ma być wykorzystywana w dronach morskich, aby chronić brytyjskie wody terytorialne przed zagrożeniami.
System opiera się na autonomicznych okrętach podwodnych SG-1 Fathom z wbudowanymi czujnikami, które mogą przebywać pod wodą do trzech miesięcy. Poruszają się one niezwykle cicho, bez użycia śrub napędowych i analizują dźwięki za pomocą sztucznej inteligencji.
Źródła: "Financial Times", Unian














