Rosyjski biznesmen zmarł na Cyprze. Śmierć w tajemniczych okolicznościach
Agencja TASS po kilku tygodniach potwierdziła śmierć Władysława Baumgertnera. Rosyjski biznesmen, były prezes spółki Uralkali, zmarł w tajemniczych okolicznościach na Cyprze. - Ciało zidentyfikowano za pomocą testów DNA - potwierdził rzecznik lokalnej policji. Z osobą Baumgertnera wiąże się rzadko spotykany zgrzyt w stosunkach białorusko-rosyjskich z 2013 roku.

W skrócie
- Władysław Baumgertner, były prezes spółki Uralkali, zmarł na Cyprze w tajemniczych okolicznościach.
- Ciało Baumgertnera znaleziono niedaleko Limassol i potwierdzono jego tożsamość dzięki testom DNA.
- Biznesmen zniknął 7 stycznia, a jego zaginięcie zgłoszono cztery dni później.
- W 2013 roku Baumgertner był zatrzymany w Mińsku w związku z zarzutami o nadużycie władzy po konflikcie między Uralkali i Belaruskali.
- W 2015 roku sprawę przeciwko Baumgertnerowi umorzono z powodu braku znamion przestępstwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O prawdopodobnej śmierci Władysława Baumgertnera informowano 15 stycznia. Dzień wcześniej niedaleko miasta Limassol znaleziono ciało mężczyzny. Policja nie potwierdziła wówczas doniesień, że zwłoki należą do wpływowego biznesmena.
Przełom nastąpił w środę. - Ciało zidentyfikowano za pomocą testów DNA. Należy do Władysława Baumgertnera - przekazał w rozmowie z agencją TASS rzecznik brytyjskiej policji, która stacjonuje w jednej z baz na Cyprze.
Rosyjski biznesmen zniknął bez śladu 7 stycznia, ale jego zaginięcie oficjalnie zgłoszono dopiero cztery dni później. Sygnał z telefonu 53-latka urwał się na skalistym wybrzeżu tej śródziemnomorskiej wyspy.
Władysław Baumgertner nie żyje. Pojawia się wiele niewiadomych
Okoliczności śmierci Baumgertnera są tajemnicze. Zdaniem przyjaciela biznesmena, który rozmawiał z prokremlowską agencją RIA Nowosti, doszło do nieszczęśliwego wypadku.
Władysław Baumgertner w latach 2003-2013 był prezesem rosyjskiej spółki Uralkali. Firma zajmuje się produkcją i eksportem nawozów potasowych.
O biznesmenie zrobiło się głośno w sierpniu 2013 roku, kiedy niespodziewanie został zatrzymany w Mińsku. Baumgertner przyjechał tam, aby spotkać się z białoruskim premierem.
Służby Białorusi wydały komunikaty, informując, że aresztowanie prezesa Uralkali ma związek z postępowaniem karnym dotyczącym domniemanego nadużycia władzy.
"Aresztowanie Władysława Baumgertnera w Mińsku nastąpiło trzy tygodnie po tym, jak Uralkali zerwała współpracę ze swoim białoruskim partnerem Belaruskali, co doprowadziło do załamania cen światowych firm potasowych" - relacjonowała agencja AFP.
- W związku z nieprzyzwoitymi działaniami tych rosyjskich łajdaków, pojawiły się pewne problemy ze sprzedażą nawozów potasowych - nie przebierał w słowach, mówiąc o kierownictwie Uralkali białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka.
Sytuacja doprowadziła do niespotykanego wcześniej napięcia na linii Moskwa - Mińsk. Doradca Władimira Putina Jurij Uszakow domagał się natychmiastowego uwolnienia biznesmena. Podobny komunikat wydało rosyjskie MSZ.
Nie żyje Władysław Baumgertner. Były prezes Uralkali miał 53 lata
Konflikt próbowali zażegnać Putin i Łukaszenka, kilkukrotnie rozmawiając na temat Baumgertnera. Po miesiącu mężczyzna wyszedł z aresztu tymczasowego i został osadzony w areszcie domowym.
W listopadzie 2013 roku Władysław Baumgernter został w ramach ekstradycji przekazany stronie rosyjskiej. Tamtejsza prokuratura postawiła mu zarzut nadużycia uprawnień w celu uzyskania osobistych korzyści.
Ostatecznie winy mu nie udowodniono. Ze względu na "brak znamion przestępstwa w jego czynach" w lutym 2015 roku umorzono sprawę.
Źródło: TASS, Meduza, AFP, RIA Nowosti











