Rosyjski archeolog wśród uwolnionych więźniów. Ukraina oskarża go o zniszczenia na Krymie
Rosyjski archeolog Aleksander Butiagin uczestniczył w wymianie więźniów między Polską a Białorusią - dowiedziała się Interia. Mężczyzna, który został zatrzymany w zeszłym roku na terenie Polski, jest oskarżony przez Ukrainę o nielegalne wykopaliska i zniszczenie kompleksu archeologicznego na Krymie. W grupie uwolnionych we wtorek osób jest m.in. Andrzej Poczobut.

- W wymianie brało udział pięciu więźniów ze strony polskiej, pięciu ze strony białoruskiej, ale w akcji brały udział nie tylko służby polskie i białoruskie - przekazał Interii Artsiom Brukhan, przewodniczący Rady Koordynacyjnej Białorusi.
Uwolnieni z Białorusi to trzej Polacy i dwoje obywateli Mołdawii.
- W wymianę zaangażowany był rosyjski FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej - red.). Operacja trwała od jesieni zeszłego roku - dodał Brukhan.
W wymianie uczestniczył także rosyjski archeolog Aleksander Butiagin - przekazał Interii Brukhan. Butiagin został na początku grudnia 2025 roku zatrzymany na terenie Polski przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego po tym, jak Ukraina zwróciła się do polskich służb o pomoc prawną. Mężczyzna jest oskarżony o nielegalne wykopaliska i zniszczenie kompleksu archeologicznego na Krymie.
Informację o uwolnieniu Butiagina przekazała później także rosyjska państwowa agencja prasowa TASS.
Butiagin ścigany przez ukraińską prokuraturę. "Zniszczenie kompleksu archeologicznego na Krymie"
Aleksander Butiagin to pracownik muzeum Emitaż w Petersburgu. Według ukraińskiej prokuratury jest on odpowiedzialny za umyślne i nielegalne częściowe zniszczenie archeologicznego kompleksu "Starożytne miasto Myrmekjon" znajdującego się w Kerczu na Krymie oraz prowadzenie wykopalisk bez pozwolenia. Ukraina szacuje straty na ponad 200 mln hrywien.
Sąd Rejonowy w Warszawie zdecydował w marcu o ekstradycji Butiagina do Ukrainy.
Andrzej Poczobut na wolności
We wtorek premier Donald Tusk zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie z uwolnionym dziennikarzem Andrzejem Poczobutem.
"Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu. Przyjacielu" - przekazał ma platformie X premier Donald Tusk.
W kolejnym wpisie wyjaśnił, że wymiana na polsko-białoruskiej granicy to "finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji".
"Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym" - napisał Tusk.
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wystąpił na wspólnej konferencji prasowej wraz z ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coale'm. - Chciałbym podkreślić wielki wkład strony amerykańskiej i osobisty wkład prezydenta Donalda Trumpa - powiedział Sikorski.
- Drodzy państwo, radujmy się, mamy go. Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy - powiedział wicepremier.
Biełta poinformowała, że wymiana, do której doszło we wtorek na granicy polsko-białoruskiej "jest kulminacją złożonego i długotrwałego procesu negocjacyjnego między KGB Białorusi a polską Agencją Wywiadu".
Poczobut za krytyczne wypowiedzi na temat przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem. 25 marca 2021 r. został zatrzymany.
Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie, a 8 lutego 2023 r. skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy i Poczobut przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku.














