Rosyjscy żołnierze przy ukraińskiej granicy. Komisja Europejska: Jest ich ponad 100 tysięcy

Aktualizacja

Według Komisji Europejskiej przy granicy z Ukrainą znajduje się obecnie ponad 100 tys. rosyjskich żołnierzy. Tym samym skorygowano słowa szefa unijnej dyplomacji i wiceszefa KE Josepa Borrella, który w poniedziałek mówił o 150 tys. wojskowych.

Na zdj. rosyjscy żołnierze maszerują podczas próby defilady z okazji Dnia Zwycięstwa
Na zdj. rosyjscy żołnierze maszerują podczas próby defilady z okazji Dnia ZwycięstwaANATOLY MALTSEV PAP/EPA

Na konferencji prasowej w poniedziałek, po wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych UE, Borrell mówił o ponad 150 tys. żołnierzy rosyjskich stacjonujących przy granicy z Ukrainą i odmówił podania źródła tych danych.

KE we wtorek skorygowała tę liczbę do ponad 100 tys. żołnierzy.

- Z szacunków opartych na dostępnych informacjach i naszym zrozumieniu sytuacji przy granicach Ukrainy jest ponad 100 tys. żołnierzy rosyjskich - powiedział rzecznik KE Peter Stano.

"Ryzyko dalszej eskalacji jest ewidentne"

Borrell przekazał też w poniedziałek, że UE nie przygotowuje nowych sankcji przeciwko Rosji.

- Sytuacja na granicy z Ukrainą jest bardzo niepokojąca. (...) Ryzyko dalszej eskalacji jest ewidentne. Musimy pochwalić Ukrainę za jej powściągliwą reakcję i wzywamy Rosję do deeskalacji - przekazał.

- Przekaz wszystkich ministrów był bardzo jasny: całkowite poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy - dodał.

Narasta napięcie na linii Czechy-Rosja

Borrell poinformował też, że Czechy nie zwróciły się do państw UE o skoordynowane wydalenie rosyjskich dyplomatów ze swojego terytorium.

Po decyzji o wydaleniu 18 pracowników ambasady Federacji Rosyjskiej w Pradze, którzy zostali zidentyfikowani jako pracownicy wywiadu, Moskwa nakazała do północy z poniedziałku na wtorek wyjazd 20 pracowników placówki czeskiej. Według mediów rosyjskich, które powołują się na wypowiedzi przedstawicieli Czech, w Moskwie pozostanie jedynie pięciu dyplomatów czeskich. Rosja w ramach retorsji zabroniła czeskiej placówce w Moskwie zatrudniania obywateli Rosji.

Praga zdecydowała się na wydalenie pracowników ambasady Federacji Rosyjskiej, mając uzasadnione podejrzenia, że rosyjscy agenci stoją za wybuchem w składzie amunicji w Czechach w 2014 r. Zginęły w nim dwie osoby.

"SuperTemat": Pandemia koronawirusa. Terytorialsi w akcjiSuperstacjaSuperstacja
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?