Rosjanie piszą o "rosnącym zagrożeniu" z Polski. Szef BBN wywołał poruszenie
"Rosnące zagrożenie" - tak o planach polskiej Marynarki Wojennej piszą Rosjanie. Szef BBN wywołał poruszenie w rosyjskiej prasie wypowiedzią o odbudowie portu wojennego na Helu i dostosowaniu go do obsługi budowanych fregat klasy Miecznik.

8 lutego szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego opublikował na X wpis, w którym wskazał na konieczność przebudowy portu wojennego na Helu, tak by w przyszłości mogły korzystać z niego budowane fregaty klasy Miecznik.
"Potrzebne jest nabrzeże, w którym będziemy zdolni do 'obsługi' minimum dwóch okrętów naraz i to z dala od miasta i infrastruktury cywilnej" - podkreślił Jacek Siewiera.
Odbudowa portu na Helu. Jacek Siewiera ma propozycję
Wskazał też na doświadczenia ukraińskie. "Oprócz dronów morskich, najważniejszą zmianą w wojnie morskiej jest konieczność stałego operowania, krótkich pobytów w punktach bazowania i dużej ich liczby z rozśrodkowanymi składami środków bojowych".
"Cała Marynarka Wojenna powinna być gotowa do walki w swoich sektorach jeszcze zanim wojna wybuchnie! Tego nie da się zrobić z dzisiejszych portów w Gdyni i Świnoujściu" - podsumował Siewiera.
Stanowisko szefa BBN odbiło się echem w Rosji. "Izwiestia" jego koncepcję nazwała "dziwnym pomysłem". W swoim artykule argumentują, że port zapewnia słabą ochronę naturalną okrętom. Podają kilka ogólnych argumentów, by finalnie zadać pytanie najbardziej istotne z rosyjskiej perspektywy.
"Jakie zagrożenie odbudowa Helu będzie stanowić dla położonego bardzo blisko rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego?" - pyta "Izwiestia".
W Rosji nerwowe reakcje. "Rosnące zagrożenie"
Temat na łamach gazety komentuje Jurij Zwerew, główny specjalista Kaliningradzkiego Centrum Badań Geopolitycznych Regionu Bałtyckiego. Wskazał na możliwość ataku na Hel z Bałtyjska. Przede wszystkim wymieniał uzbrojenie rosyjskiej Floty Bałtyckiej.
Finalnie Zwerew stwierdził, że posiadane i przyszłe uzbrojenie sprawi, że "Flota Bałtycka będzie miała czym przeciwstawić się rosnącemu zagrożeniu ze strony Marynarki Wojennej RP".
W tym kontekście Rosjanie wydają się dostrzegać znaczenie programu Miecznik. To budowa trzech fregat o długości 140 metrów, które zabezpieczą szlaki żeglugowe i infrastrukturę energetyczną. Pierwszy okręt ma wejść do służby w 2029 roku. Będzie wyposażony w pociski przeciwlotnicze i przeciwokrętowe.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









