Reklama

Reklama

Rosjance grożą 4 lata łagru z śledzenie męża

Rosjance z Omska grożą 4 lata łagru za śledzenie męża. Kobieta została zatrzymana, gdy próbowała sprzedać w internecie lokalizator GPS. W Rosji wciąż obowiązują przepisy zabraniające posiadania urządzeń, które mogą służyć do inwigilacji. Na wniosek grupy obywateli, artykuł 138 kodeksu karnego zbadał Sąd Konstytucyjny i potwierdził jego zgodność z ustawą zasadniczą.

Już za samo posiadanie miniaturowej kamery, rejestratora dźwięku, lokalizatora czy innego urządzenia, które można wykorzystać do inwigilacji, grożą wysokie grzywny lub kara pozbawienia wolności. W Pietropawłowsku Kamczackim mężczyźnie grozi grzywna 200 tysięcy rubli, to jest około 3 tysięcy euro oraz kara pozbawienia wolności do 4 lat za zakup długopisu z wmontowaną kamerą. W ostatnich latach podobnych przypadków odnotowano w Rosji kilkaset. Zgodnie z zapisami kodeksu karnego za tak zwany "sprzęt szpiegowski" uznawane są przedmioty, w których ukryto urządzenia do rejestracji dźwięku i obrazu.

Reklama

Od pół roku Prokuratura Generalna Rosji bada zasadność wszczęcia postępowań karnych w podobnych sprawach. Powodem stała się skarga jednego z rosyjskich farmerów, który kupił lokalizatory GPS do monitorowania krów, a został oskarżony o posiadanie "szpiegowskiego sprzętu".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy