Rosja zyskuje nowego sojusznika. "Baza wojskowa i umowa na 25 lat"
Rosja rozszerza swoje wpływy w Afryce. Władze Sudanu zaoferowały Moskwie umowę o współpracy, która obejmowałaby utworzenie rosyjskiej bazy wojskowej na wybrzeżu Morza Czerwonego - informuje "The Wall Street Journal". W zamian Sudan oczekuje zaawansowanych rosyjskich systemów obrony powietrznej i innej broni po korzystnych cenach. Umowa ma obowiązywać przez 25 lat.

W skrócie
- Sudan zaoferował Rosji 25-letnią umowę na utworzenie bazy wojskowej nad Morzem Czerwonym, w zamian oczekując nowoczesnych systemów obrony i broni.
- Baza miałaby dać Rosji strategiczną przewagę w Afryce i umożliwić monitorowanie szlaków przez Kanał Sueski.
- Sudan przechodzi poważny kryzys polityczny i militarny, a umowa z Rosją może pogłębić napięcia z USA i Unią Europejską.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Sudan złożył Rosji ofertę 25-letniego użytkowania bazy w Port Sudanie lub innej lokalizacji - informuje "The Wall Street Journal". Zgodnie z propozycją, Rosja mogłaby rozmieścić w tym kraju do 300 żołnierzy i do czterech okrętów wojennych, w tym te o napędzie atomowym.
Sudan złożył Rosji ofertę. Putin zdobywa sojusznika
Ponadto władze Sudanu oferują Rosji dostęp do kopalń. Kraj ten uważany jest za trzeciego co do skali wydobycia producenta złota w Afryce.
W zamian władze Sudanu chcą otrzymać zaawansowane rosyjskie systemy obrony powietrznej i inną broń po obniżonych cenach - podały źródła "WSJ". Reakcja Kremla na tę propozycję nie jest na razie znana.
Gazeta zauważyła, że sudański reżim wojskowy znajduje się w głębokim kryzysie. Według jednego ze źródeł, Sudan potrzebuje nowych dostaw broni, ale umowa z Rosją może spowodować napięcia ze Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską.
Rosja i jej wpływy w Afryce. "Strategiczna przewaga"
Jak zauważa "WSJ", umowa ta może dać Moskwie, dążącej do wzmocnienia swojej pozycji w Afryce, "strategiczną przewagę". W szczególności w porcie Port Sudan, z którego siły rosyjskie będą mogły monitorować ruch morski przez Kanał Sueski - najkrótszą trasę między Europą a Azją, którą przechodzi około 12 proc. światowego handlu.
Baza ta byłaby pierwszą rosyjską bazą morską w Afryce. Kreml miał zabiegać o pozyskanie jej od pięciu lat, lecz dotąd starania te nie przyniosły rezultatu.
Według "WSJ" perspektywa ta niepokoi Waszyngton, bo według cytowanego przedstawiciela administracji USA, mogłoby to zwiększyć możliwości Rosji do projekcji siły oraz pozwolić na "bezkarne" działania.
Sudan. Wojna domowa i rosyjska pomoc
Oferta Chartumu ma odzwierciedlać pogarszającą się sytuację sił rządowych w walce z rebeliantami z Sił Szybkiego Wsparcia (RSF), a także zmieniający się układ sił. W pierwszych latach trwającej od 2023 r. wojny domowej Rosja wspierała RSF, zaś Ukraina pomogła sudańskim wojskom w wyparciu rebeliantów z Chartumu.
Rebelianci, wspierani przede wszystkim przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, w listopadzie, po wielomiesięcznym oblężeniu, zdobyli miasto Al Faszir w Darfurze. Obie strony są oskarżane o zbrodnie wojenne.
Doniesienia "WSJ" różnią się od innych relacji dotyczących rozmów na temat bazy w Sudanie. Według "Military Watch Magazine" Sudan i Rosja wznowiły rozmowy na temat umowy, lecz to Rosja miała zaoferować dostarczenie Chartumowi myśliwców Su-30 i Su-35 w zamian za prawo do budowy dużej bazy morskiej nad Morzem Czerwonym.
Media podkreślają jednak, że Sudan był częścią interesów biznesowych Jewgienija Prigożyna, przedsiębiorcy i założyciela Grupy Wagnera. Prigożyn miał prowadzić w Sudanie operacje tłumienia protestów oraz wysyłać tam swoich najemników.












