Rosja zaniepokojona manewrami w pobliżu Królewca. "Wyraźnie są nieświadomi"
Rosja oskarża NATO i unijnych liderów o próbę blokowania Morza Bałtyckiego. - Wyraźnie nie są świadomi ryzyka militarno-politycznego dla swoich krajów - powiedział w wywiadzie dla Ria Nowosti rosyjski ambasador specjalny Artem Bułatow. Pod koniec kwietnia Moskwa zaczęła sygnalizować obawy o bezpieczeństwo obwodu królewieckiego, leżącego między Polską a Litwą.

W skrócie
- Rosja oskarża NATO i unijnych liderów o próbę blokowania Morza Bałtyckiego oraz ostrzega przed ryzykiem militarno-politycznym dla ich krajów.
- Według rosyjskich przedstawicieli, ćwiczenia Wspólnych Sił Ekspedycyjnych (JEF) mają na celu testowanie mechanizmów kontroli i blokowania żeglugi na Morzu Bałtyckim.
- W rosyjskich przekazach pojawia się niepokój o bezpieczeństwo obwodu królewieckiego oraz powtarzana narracja o zagrożeniu ze strony NATO.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Według przedstawiciela Kremla państwa NATO i Unii Europejskiej przygotowują się do testowania mechanizmów ograniczających żeglugę na Morzu Bałtyckim oraz części północnego Atlantyku.
Chodzi o ćwiczenia Wspólnych Sił Ekspedycyjnych (JEF) - wielonarodowych wojsk pod przywództwem Wielkiej Brytanii, które zasila także Litwa - oraz coroczne międzynarodowe manewry NATO na Bałtyku (BALTOPS).
Rosja. Dyplomata ostrzega przed próbą blokowania żeglugi na Morzu Bałtyckim
- Celem (tych ćwiczeń - red.) jest przetestowanie jednostronnych mechanizmów kontroli i międzynarodowego blokowania żeglugi na Morzu Bałtyckim, co może być następnie wykorzystywane przez Unię Europejską i NATO na strategicznie ważnych obszarach oceanu do wyrządzania szkód wybranym "niepożądanym" krajom - ocenił ambasador specjalny Rosji Artem Bułatow.
Dyplomata przekazał, że Moskwa i jej partnerzy zamierzają przeciwdziałać ograniczaniu wolności żeglugi w regionie. Ostrzegł ponadto przed wypowiedziami sugerującymi agresywną postawę NATO wobec Rosji.
- Traktujemy takie publiczne wypowiedzi bardzo poważnie. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o autorach takich samobójczych taktycznych "konstrukcji", którzy wyraźnie nie są świadomi (...) ryzyka militarno-politycznego dla swoich krajów - powiedział Bułatow.
Obwód królewiecki strategicznym punktem dla Rosji
Niepokój związany z działaniami militarnymi w pobliżu obwodu królewieckiego wyrażał w zeszłym tygodniu także wiceszef rosyjskiego MSZ Aleksander Gruszko. Ocenił, że ćwiczenia JEF obejmują scenariusze symulujące izolację enklawy Rosji między Polską a Litwą.
- NATO celowo zmierza ku większej konfrontacji w tej części Europy - mówił w rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami.
Wcześniej Nikołaj Patruszew, asystent Władimira Putina, poinformował, że blokada obwodu królewieckiego może przerodzić się w szerszy konflikt Rosji z NATO. W przekazach propagandowych wielokrotnie grożono również Polsce.
Co istotne, w latach poprzedzających pełnoskalową inwazję na Ukrainę propagandyści i rosyjscy urzędnicy również wskazywali NATO jako bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ich kraju. Narracja ta jest zatem powtarzającą się argumentacją dla działań zbrojnych prowadzonych przez Rosję.
Źródła: Ria Nowosti, Kyiv Post











