Reklama

Reklama

Rosja wskazuje podejrzanych o zamach na A321

​Moskwa podejrzewa, że za wysadzeniem rosyjskiego samolotu nad Synajem stoją tureccy ultranacjonaliści. Dziennik "Kommiersant", powołując się na źródła w Federalnej Służbie Bezpieczeństwa twierdzi, że chodzi o organizację terrorystyczną "Szare Wilki".

Do tragedii doszło 31 października. Airbus A321 z 224 osobami na pokładzie rozpadł się w powietrzu.

Eksperci doszli do wniosku, że tragedia była wynikiem eksplozji bomby umieszczonej w luku bagażowym. Zdaniem "Kommiersanta" za zamachem stoi turecka organizacja nacjonalistyczna "Szare Wilki", znana od początku lat sześćdziesiątych XX wieku z wykonywania tego typu zleceń. Jej zamachy w latach osiemdziesiątych, organizowane na terytorium Turcji, przyczyniły się do upadku rządu i wprowadzenia władz wojskowych. Należał też do niej Ali Agca, który 13 maja 1981 roku dokonał zamachu na papieża Jana Pawła II.

Reklama

Rosyjskie źródła twierdzą, że "Szare Wilki" obecnie walczą po stronie Państwa Islamskiego i są odpowiedzialne między innymi za zastrzelenie pilota rosyjskiego bombowca, który został strącony przez tureckie myśliwce na pograniczu syryjsko-tureckim.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy