Rosja w gniewie, USA żądają radykalnych zmian. Sojusznik Kremla na krawędzi
Kolejne restrykcje nakładane na Kubę są dla nas nieakceptowalne - zadeklarował dyktator Rosji Władimir Putin. Na południowoamerykańskiej wyspie panuje kryzys, który gwałtownie pogłębił się w wyniku nałożonych przez Donalda Trumpa sankcji. Kubańczykom brakuje żywności, paliwa i leków. Trwa walka o strefy wpływów.

W skrócie
- Władimir Putin podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguezem wyraził sprzeciw wobec nakładanych na Kubę sankcji.
- Siergiej Ławrow poinformował o naciskach Rosji na USA, aby uniknąć pełnej blokady morskiej Kuby, jednak Dmitrij Pieskow zaprzeczył, by ten temat był poruszany z Waszyngtonem.
- Kryzys na Kubie pogłębił się po interwencji USA w Wenezueli i nałożeniu sankcji, co spowodowało braki paliwa, żywności oraz leków.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Władimir Putin w środę spotkał się na Kremlu z ministrem spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguezem.
- Teraz nadszedł szczególny okres, nowe sankcje. Wiecie, co o tym myślimy. Coś takiego jest dla nas nie do zaakceptowania - powiedział prezydent Rosji, cytowany przez rosyjską agencję TASS.
Rosja staje w obronie sojusznika z uwagi na walkę o wpływy w tej strefie.
Od rewolucji na Kubie z 1959 roku, kiedy to partyzanci dowodzeni przez Fidela Castro pokonali wspieranego przez USA dyktatora Fulgencio Batistę, Związek Radziecki wspierał komunistyczną władzę w Hawanie.
Po 1991 roku relacje Moskwy z Hawaną utrzymały się, ale - jak zaznacza agencja AFP - wraz z rozpoczęciem prowadzonej na pełną skalę inwazji na Ukrainę przez Federację Rosyjską w 2022 roku, stały się jeszcze ważniejsze dla Kremla.
Dla Rosji Kuba jest najbliższym sojusznikiem na kontynencie amerykańskim, ważnym m.in. ze względów geograficznych oraz gospodarczych - Rosja jest jednym z głównych wierzycieli zadłużonego kraju.
Kuba. Kubańczycy spotkali się z Władimirem Putinem
Rosyjski przywódca zapewnił, że bilateralne relacje między oboma państwami rozwijają się "w dobrym kierunku".
Podczas odrębnego spotkania z przedstawicielami wyspiarskiego państwa szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow poinformował, że Rosja naciskała na USA, aby te nie wprowadzały pełnej blokady morskiej i wybrały zamiast niej drogę negocjacji.
Twierdzenie Ławrowa przeczy wcześniejszym deklaracjom rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa, który tego samego dnia oznajmił, że strona rosyjska nie poruszała tego tematu w rozmowach z Waszyngtonem.
- To reżim, który upada. Ten kraj się rozpada i dlatego uważamy, że w ich najlepszym interesie leży jak najszybsze wprowadzenie bardzo radykalnych zmian - stwierdziła z kolei rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Kryzys na Kubie. Brakuje paliwa, żywności i leków
Sytuacja na Kubie pogorszyła się gwałtownie po interwencji Stanów Zjednoczonych w Wenezueli. Do końca zeszłego roku to właśnie na dostawach od sojusznika opierała się kubańska gospodarka.
Po uprowadzeniu prezydenta Nicolasa Maduro amerykański przywódca Donald Trump najpierw ogłosił wstrzymanie transportu ropy, a pod koniec stycznia wydał rozporządzenie nakładające sankcje na kraje sprzedające paliwo Kubie. Amerykańskie groźby zadziałały m.in. na Meksyk, który zatrzymał dostawy na wyspę.
Wraz z brakiem ropy naftowej i paliw Kuba od kilku dni pogrąża się w coraz większym chaosie energetycznym. W kraju coraz częściej brakuje też żywności i leków, a według raportu Observatorio Cubano de Derechos Humanos aż 89 proc. Kubańczyków żyje w biedzie.
W Rosji w ostatnich tygodniach pojawiały się informacje o planowanych przez Moskwę dostawach paliwa i ropy naftowej na wyspę. Kreml miał przekazać Kubańczykom także pomoc materialną.
Źródło: Reuters












