Reklama

Reklama

Rosja: Strzelanina na uniwersytecie. Studenci skakali z okien. Napastnik na intensywnej terapii

Na uniwersytecie w Permie w Rosji doszło do strzelaniny. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej podał, że w wyniku zdarzenia poszkodowanych może być 28 osób. W strzelaninie zginęło sześć osób (wcześniej informowano o ośmiu zabitych). W Permie rozpoczęto zbiórkę krwi dla osób rannych.

Do strzelaniny doszło w poniedziałek rano w Permie, mieście na Przeduralu w Rosji, na terenie Państwowego Uniwersytetu Badawczego w Permie. 

Chwilę po strzelaninie Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej podawał, że zginęło osiem osób. Późnym popołudniem zweryfikowano ich liczbę. - W strzelaninie na terenie uczelni w rosyjskim Permie na Przeduralu zginęło sześć osób - podał ostatecznie Komitet Śledczy.

Ostatnie doniesienia mówią o ponad 20 osobach poszkodowanych (według różnych danych, od 24 do 28), w tym 19 z ranami postrzałowymi. Media podawały wcześniej, że ranni zostali pracownicy ochrony i że jeden z nich zginął. Informacji tych na razie nie potwierdzono.

Siedem osób rannych jest w szpitalach, w tym jedna w stanie ciężkim.

Reklama

Strzelanina na uniwersytecie w Permie. Studenci skakali z okien

Studenci i pracownicy uczelni zamykali się w pokojach, a uczelnia wzywała do opuszczenia kampusu tych, którzy mieli taką możliwość. Niektórzy nawet wyskakiwali z okien.

W wyniku tego zdarzenia co najmniej sześć osób zostało rannych. 

Część poszkodowanych osób została postrzelona z broni palnej, część doznała urazów, gdy wyskakiwała z okien budynku, by schronić się przed sprawcą. Szczegółowe dane na temat rannych wciąż są niejasne. Wbrew doniesieniom mediów o śmierci sprawcy, to okazało się, że on również trafił do szpitala, który przy próbie zatrzymania strzelił do policjanta, a ten odpowiedział ogniem. Według portalu 59.ru sprawca strzelaniny jest na oddziale intensywnej terapii. Media informowały, że napastnikiem jest 18-letni student.


Według kanału Baza na komunikatorze Telegram ogień otworzył 18-letni Timur Bekmansurow. Biuro prasowe Uniwersytetu Stanowego w Permie poinformowała, że sprawca użył tak zwanej "traumatycznej" broni palnej. Agencja AP informuje, iż takie pistolety są przeznaczone do strzelania nieśmiercionośnymi gumowymi lub plastikowymi pociskami, ale mogą być zmodyfikowane do strzelania inną amunicją.

Władze uruchomiły gorącą linię dla osób, których bliscy mogą znajdować się wśród poszkodowanych i hospitalizowanych.

Perm leży około 1100 kilometrów na wschód od Moskwy. Miasto zamieszkuje około milion obywateli. Uczelnia przyjmuje około 12 tys. studentów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne