Rosja śledziła szczyt NATO. Jest głos z Kremla, mówią o "teflonowym Marku"
Kreml wymierzył w zachodnich liderów po szczycie NATO. Rzeczniczka MSZ Rosji Marija Zacharowa przekonuje, że sekretarz generalny sojuszu nie zdołał ukryć podziałów między jego członkami. Natomiast wiceszef rosyjskiej dyplomacji Michaił Gałuzin twierdzi, że Europa traktuje ewentualne rozmowy pokojowe z Moskwą jedynie jako przygotowanie do dalszej eskalacji wojny.

W skrócie
- Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa stwierdziła, że podczas szczytu NATO nie udało się ukryć podziałów między członkami sojuszu.
- Rosyjscy urzędnicy, w tym Siergiej Ławrow i Michaił Gałuzin, zarzucają Unii Europejskiej i NATO brak realnych chęci do negocjacji pokojowych z Rosją.
- Mark Rutte został skrytykowany za łagodny stosunek wobec Stanów Zjednoczonych, a jego postawa wobec Waszyngtonu wzbudziła kontrowersje wśród części obserwatorów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Choć sekretarz generalny NATO Mark Rutte starał się przedstawić szczyt jako "przełomowy" w historii sojuszu, nic z tego nie wyszło. 'Teflonowemu Markowi', jak go określamy, nie przydały się jego umiejętności akwizytora, by złagodzić ostre napięcia w relacjach między sojusznikami z NATO" - napisała Marija Zacharowa w komentarzu na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji.
Zdaniem rzeczniczki rosyjskiego resortu "pęknięć w relacjach transatlantyckich" nie udało się załatać. Jak podkreśliła, nie pomogły gesty solidarności z Waszyngtonem ze strony krajów europejskich i Kanady.
Szczyt NATO pożywką dla Kremla. Ławrow mówił o eskalacji
Michaił Gałuzin, wiceszef rosyjskiego MSZ, w rozmowie z agencją RIA Nowosti skrytykował z kolei postawę liderów Unii Europejskiej wobec Rosji.
- Dziś Europejczycy rozważają scenariusz negocjacji z Rosją, ale nie po to, by ustalić wspólne stanowisko i poszukać wzajemnie akceptowalnych rozwiązań kryzysu z Ukrainą, lecz w celu stworzenia zasłony dymnej - powiedział. Według Gałuzina za tą "zasłoną" liderzy NATO mieliby szykować nowy etap eskalacji i "narzędzia do narzucenia własnego, nieakceptowalnego ultimatum".
Natomiast szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow mówił wcześniej, że Rosja "nie ma złudzeń" co do rzeczywistych planów Unii Europejskiej dotyczących wojny Rosji z Ukrainą. Jego zdaniem - jak cytuje RIA - wspierany przez UE prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawia Moskwie "prostackie i nierealistyczne warunki".
Rutte w wywiadzie po szczycie NATO. Zwrócił się do Putina
Wspomniane przez Zacharową podziały w NATO odnoszą się prawdopodobnie do relacji Donalda Trumpa z sojusznikami. Prezydent USA w ostatnich miesiącach nie szczędził gorzkich uwag europejskim liderom, a podczas szczytu w Ankarze potępiał stosunki handlowe z Hiszpanią. Agencja Bloomberg donosiła, że z uwagi na zachowanie Trumpa przyszłoroczny szczyt w Albanii może zostać odwołany.
Jednocześnie Bloomberg wskazywał na łagodny ton Marka Rutte w rozmowach z Trumpem. Część krytyków zaczęła zarzucać szefowi NATO, że nie potrafi postawić się dominacji Waszyngtonu w sojuszu. - Wiedzieli, co dostaną, gdy mnie zatrudnili, i jestem tym, kim jestem - powiedział Rutte agencji Reutera.
- Radziłbym Putinowi: Sam powinieneś się częściej wypowiadać publicznie - powiedział, pytany o to, jaki sygnał dociera do Kremla, gdy w NATO powstają podziały.
- To, co (Putin) teraz zauważył, to że czasem sojusznicy, którzy trochę się nie zgadzają, mają spory, a potem się jednoczą i ponownie zgadzają. To demokracja - podsumował.
Źródła: Reuters, Ria Nowosti












