Reklama

Reklama

Rosja nie przystąpi do antyterrorystycznej koalicji w Syrii?

Moskiewski dziennik "Izwiestia" pisze, że Rosja nigdy nie przystąpi do międzynarodowej antyterrorystycznej koalicji pod egidą Stanów Zjednoczonych. Moskwa uważa bowiem, że działania tej koalicji w Syrii są nieprawomocne.

Jak czytamy w gazecie, efektywna międzynarodowa koalicja potrzebna jest zarówno Rosji jak i Zachodowi, ale dla jej powołania powinny być spełnione określone warunki. Tymczasem jak uważają autorzy publikacji, problemem amerykańskiej koalicji jest to, że jej działania nie odbywają się za zgodą oficjalnych syryjskich władz i nie ma odpowiedniej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. 

Natomiast Moskwa - zaznaczono - dysponuje prośbą władz w Damaszku o pomoc w walce z terrorystami w Syrii.  

Konstantin Kosaczow, szef komitetu do spraw międzynarodowych Rady Federacji, izby wyższej rosyjskiego parlamentu mówi, że "scenariusz stworzenia koalicji Zachodu i Rosji do walki z terroryzmem istnieje i jest on niezwykle potrzebny". Jednak według Moskwy dla takiej koalicji powinien być postawiony jeden cel "zniszczenie terroryzmu na terytorium Syrii". I nie powinno być innych zadań. Tymczasem - jak pisze gazeta - zachodnia koalicja nie ukrywa, że dla niej zniszczenie terroryzmu w Syrii jest jednym z celów, a drugim zmiana władzy w tym kraju. 

Reklama

"W takiej koalicji Rosja uczestniczyć nie będzie"- czytamy w gazecie "Izwiestia". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy