Reklama

Rosja: Katastrofa boeinga. Znaleziono jedną z czarnych skrzynek

​Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej rozpoczął dochodzenie w sprawie "złamania zasad bezpieczeństwa lotniczego" w związku z katastrofą samolotu linii FlyDubai w Rostowie nad Donem. Z Rosjanami ma współpracować urząd lotnictwa cywilnego Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin powiedział, że prokuratorzy rozważają trzy główne przyczyny katastrofy - błąd pilotów, złą pogodę lub usterkę techniczną. Wcześniej mówiono o dwóch, łącząc błąd ludzki z warunkami atmosferycznymi, jakie panowały w momencie katastrofy.

W wypadku zginęły 62 osoby - wszystkie znajdujące się na pokładzie. To 55 pasażerów, w tym 44 Rosjan, 8 Ukraińców, dwóch obywateli Indii i jeden Uzbekistanu. Wśród 7-osobowej załogi był grecki kapitan, a także obywatele Hiszpanii, Kolumbii, Seszeli, Rosji i Kazachstanu.

Reklama

Do tragedii doszło w trakcie podejścia do lądowania

Do tragedii doszło w trakcie podejścia do lądowania, w pobliżu pasa startowego. Samolot gwałtownie stracił wysokość, uderzył w ziemię i eksplodował. Wcześniej przez dwie godziny krążył nad lotniskiem, w oczekiwaniu na poprawę warunków pogodowych.
Rosyjskie media podają, że kapitan Boeinga 737 po raz pierwszy lądował w Rostowie. Takie informacje przekazał sztab kryzysowy. Znaleziono jedną z czarnych skrzynek, trwają poszukiwania drugiego rejestratora lotu.

Na miejscu są już krewni tragicznie zmarłych pasażerów. Rosyjskie ministerstwo do spraw sytuacji nadzwyczajnych uruchomiło dla nich punkt konsultacji psychologicznej. Z kolei prezydent Rosji polecił podległym służbom objęcie opieki nad rodzinami ofiar. Działa już także "gorąca linia" dla tych, którzy jeszcze nie dotarli do Rostowa nad Donem.

Przewoźnik Flydubai działa od 2009 roku, posiada 50 samolotów typu Boeing 737. Producent samolotów koncern Boeing zadeklarował ścisłą współpracę w celu wyjaśnienia okoliczności tragedii.


Informacyjna Agencja Radiowa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy