Rosja grzmi w sprawie Bałtyku. "Podejmiemy niezbędne środki"
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji zagroziło "wykorzystaniem wszystkich koniecznych środków" państwom, które próbują przekształcić Bałtyk w "wewnętrzne wody NATO". Kreml w swoim propagandowym przekazie podkreślił, że działania UE wobec tzw. floty cieni są bezprawne, a Bruksela jest "wspólnikiem okrucieństw reżimu w Kijowie".

W skrócie
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji potępiło działania państw UE i Ukrainy na morzu, nazywając je bezprawnymi, Kreml oskarżył także UE o wspieranie „okrucieństw reżimu w Kijowie”.
- Rosyjskie MSZ zapowiedziało podjęcie „wszystkich koniecznych środków” wobec państw próbujących przekształcić Bałtyk i inne akweny w „wewnętrzne wody NATO”.
- Oświadczenie dotyczy działań UE wobec tzw. floty cieni, która służy Rosji m.in. do finansowania agresji na Ukrainę, zakłócania sygnału GPS i przerywania kabli leżących na dnie mórz.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej wydało oświadczenie, w którym potępia działania europejskich państw i Ukrainy na morzu.
Według Kremla kroki podejmowane wobec tzw. floty cieni są bezprawne i mają na celu przekształcenie kolejnych basenów "w wewnętrzne wody NATO".
"Ci, którzy dążą do przekształcenia Morza Bałtyckiego, jak i innych akwenów, w 'wody wewnętrzne' NATO i UE, muszą zrozumieć, że przypadki rozboju i bezprawia nie pozostaną bez odpowiedzi oraz że podejmiemy wszelkie niezbędne środki" - podkreślono.
Nielegalna flota cieni to utrzymywana przez Rosjan grupa statków, często o niejasnej strukturze własności, wykorzystywana do obchodzenia sankcji i finansowania agresji wobec Ukrainy. Według ustaleń służb państw UE z pokładów statków floty cieni zakłócany jest ponadto sygnał GPS, co stanowi zagrożenie na morzu i w powietrzu.
MSZ Rosji oskarża Zachód. "Bezkarnie zatrzymują statki"
W ocenie Kremla sam termin "flota cieni" nie funkcjonuje w prawie morskim i został utworzony przez Zachód jako "przykrywka dla rabunków na szlakach morskich".
Ponadto Kreml wezwał społeczność międzynarodową do zajęcia stanowiska i przeciwstawienia się "neokolonialnym dyktatom" Zachodu, powołując się na Konwencję Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 r.
"Zachód próbuje tłumaczyć swoje działania twierdzeniem, że statki bez bandery rzekomo nie mogą korzystać ze swobody żeglugi i muszą zostać zatrzymane. Co ciekawe, statki pływające pod fałszywymi banderami, działające w interesie samych państw europejskich, w jakiś sposób nie podlegają takim ograniczeniom" - argumentuje rosyjski MSZ.
Służby państw UE wielokrotnie dowodziły, że flota cieni była wykorzystywana nie tylko do omijania sankcji, ale także do przerywania kabli leżących na dnie m.in. Bałtyku. W zeszłym roku zarzuty jednemu z kapitanów floty cieni przedstawiła Finlandia.
Atak dronów na tankowiec Arctic Metagaz. Rosja grzmi, jest oświadczenie
Jako przykład bezprawnych działań Zachodu Rosja podaje atak na tankowiec Arctic Metagaz. Na początku marca jednostka została zaatakowana z użyciem dronów. O przeprowadzenie uderzenia podejrzewana jest Ukraina.
Załoga tankowca zdołała się ewakuować, jednak statek dryfuje na wodach Morza Śródziemnego nieopodal wybrzeży Malty. Uszkodzona jednostka jest wypełniona skroplonym gazem, a uderzenie o brzeg może doprowadzić do katastrofy ekologicznej na Morzu Śródziemnym
Rosjanie nazwali atak na tankowiec "aktem terrorystycznym" i wypomnieli państwom UE, że te nie potępiły "działań swoich ukraińskich protegowanych".
"Europa staje się nie tylko milczącym świadkiem, ale bezpośrednim wspólnikiem okrucieństw reżimu w Kijowie" - podało rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.













