Rosja buduje nowy blok lojalistów. Ławrow chwali się kolejnym postępem
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow ogłosił plany otwarcia czterech nowych ambasad w krajach Afryki. Według analityków ukraińskiego Centrum Zwalczania Dezinformacji to kolejny krok Moskwy do zwiększenia swoich wpływów na tym kontynencie i możliwość uzyskania dostępu do złóż mineralnych.

Plany Rosji dotyczące rozszerzenia działań dyplomatycznych w Afryce ogłoszone zostały przez Siergieja Ławrowa w trakcie posiedzenia Rady Szefów Podmiotów Rosyjskich.
Polityk podkreślił, że obecnie na kontynencie działa 45 rosyjskich ambasad. Kolejne cztery zostaną otwarte w najbliższym czasie, mowa m.in. o Nigrze i Sudanie Południowym.
Rosja. Eksperci o dyplomatycznej ekspansji Moskwy
Zapowiedzi nowych działań rosyjskiej dyplomacji skomentowali eksperci z ukraińskiego Centrum Zwalczania Dezinformacji. Jak zauważają, uruchamianie kolejnych ambasad odbywa się "równolegle ze wzrostem wpływów politycznych i ideologicznych".
"Rosja aktywnie promuje narracje antyzachodnie, w szczególności retorykę walki z zachodnim kolonializmem, pozycjonując się jako alternatywny partner dla krajów afrykańskich" - napisano.
"Jednocześnie obecność Rosji ma wyraźnie pragmatyczne cele. Chodzi o utworzenie bloku państw lojalnych wobec Moskwy, który mógłby wspierać jej stanowiska na arenie międzynarodowej, a także o poszerzenie możliwości obchodzenia zachodnich sankcji" - dodano.
Jednocześnie zauważono, że dla Moskwy kierunek afrykański to także potencjalna baza surowcowa i ludzi. W ostatnich miesiącach nasilono praktykę werbowania obywateli krajów Afryki do udziału w wojnie z Ukrainą.
"Za propagandą o przyjaźni i antykolonializmie kryje się wyraźnie konsumpcyjny charakter zainteresowania Kremla Afryką" - podsumowują analitycy.












