Reklama

Reklama

Robert Durst ma koronawirusa. Milioner skazany za morderstwo podłączony do respiratora

Multimilioner Robert Durst trafił do szpitala z powodu koronawirusa. 78-latek został kilka dni wcześniej skazany na dożywotnie więzienie bez możliwości zwolnienia warunkowego za morderstwo. - Wygląda gorzej niż kiedykolwiek. Jest podłączony do respiratora - twierdzi jego prawnik.

Amerykański multimilioner Robert Durst trafił do szpitala kilka dni po tym, jak sąd skazał go na dożywocie za zamordowanie swojej przyjaciółki Susan Berman w 2000 roku.
Prawnik Dursta, Dick DeGuerin powiedział w rozmowie z "Los Angeles Times", że jego klient "wygląda gorzej niż kiedykolwiek i jest podłączony do respiratora". Dodał, że Durst ma liczne problemy zdrowotne. 

Nie podano, gdzie leczy się 78-latek.

Robert Durst. Zabójstwo przyjaciółki, zaginięcie żony

W czwartek, 14 października, 78-letni Robert Durst został skazany przez sąd w Kalifornii na dożywotnie więzienie bez możliwości zwolnienia warunkowego za zamordowanie swojej przyjaciółki Susan Berman w 2000 roku. Durst był też przez wiele lat łączony ze sprawą zaginięcia swojej żony, Kathleen McCormack w 1982 r.

Reklama

Wydający wyrok sędzia Mark Windham odrzucił wniosek obrony o przeprowadzenie nowego procesu, zaznaczając, że dowody na winę Dursta są "przytłaczające", co wiele razy udowodniono.

Krewni Berman wyrazili w jej imieniu żal, ponieważ ujawnione w procesie dowody wskazywały, że kobieta pomogła zapewnić Durstowi fałszywe alibi w sprawie zniknięcia McCornack. Według prokuratury mężczyzna zabił Berman, ponieważ bał się, że ta w końcu podzieli się z władzami swoją wiedzą na temat zaginięcia jego żony.

Czytaj więcej o sprawie: Robert Durst skazany na dożywocie za morderstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje