Reklama

Reklama

RMF24: Walczył z bykiem, trzymając na ręku dziecko

Najsławniejszy w Hiszpanii matador Francisco Rivera Ordóñez znalazł się w ogniu krytyki. Wywołał oburzenie po tym, jak opublikował zdjęcie, na którym starł się z bykiem, trzymając w ramionach swoje małe dziecko. O matadorze pisze m.in. CNN i brytyjski "The Guardian".

Sam Rivera Ordóñez twierdzi, że opublikował zdjęcie, by pokazać hiszpańską tradycję. Podpisał je słowami: "Debiut Carmen".

Tego argumentu nie przyjmują jednak ani rodzice, ani obrońcy praw zwierząt.

Gwiazdor uważa, że nie naraził tym swojej córeczki na niebezpieczeństwo.

- Nie ma dla niej miejsca bezpieczniejszego, niż moje ramiona. To debiut Carmen. To już piąte pokolenie w mojej rodzinie. Mój dziadek zrobił to samo z moim ojcem. Mój ojciec ze mną, a ja z moją córką Cayetaną, a teraz Carmen - miał powiedzieć.

Reklama

Prasa od razu podchwyciła, że ojciec matadora, słynny toreador Francisco Rivera Pérez zwany też "Paquirri" zginął podczas walki z bykiem w 1984 roku w wieku 36 lat. Sam Rivera przeszedł rok temu operację ratującą życie, po tym, jak byk ugodził go rogiem w brzuch.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy