Reklama

Reklama

RMF: Zabójstwo dziennikarza na Słowacji. Są zarzuty dla podejrzanych

Trzy osoby usłyszały zarzuty zabójstwa z premedytacją słowackiego dziennikarza Jana Kuciaka i jego partnerki Martiny Kusznirowej. To zatrzymani wczoraj w Kolarowie na Słowacji mężczyźni. Piątka pozostałych została wypuszczona.

Wśród podejrzanych o dokonanie tej zbrodni jest były słowacki policjant i ochroniarz, który szkolił się w Polsce, a także były wojskowy. Tomas Sz. Uczestniczył w kursie akademii z Wrocławia. Prokurator generalny Słowacji wystąpił o areszt dla nich. 

To jeszcze nie koniec tej sprawy - trwają kolejne zatrzymania. Specjalne oddziały słowackiej policji wkroczyły w Komarnie na południu Słowacji do domu pełnomocniczki jednego z biznesmenów robiących interesy miedzy innymi we Włoszech. To właśnie ujawnienie powiązań słowackich biznesmenów i polityków z włoską mafią miało być powodem zamordowania słowackiego dziennikarza śledczego. 

Reklama

Wczoraj premier Peter Pellegrini napisał na swoim profilu na Facebooku, że wiadomość o zatrzymaniu podejrzanych o zabójstwo dwojga młodych ludzi ucieszyła go. "Wierzę, że uda się wyjaśnić ten brutalny czyn, ujawnić jego motywy oraz tych, którzy zlecili zbrodnię i przestanie on (ten czyn) dzielić nasze społeczeństwo" - zaznaczył.

Kuciak pracował przed śmiercią nad materiałami dotyczącymi powiązań między osobami z otoczenia ówczesnego premiera Słowacji Roberta Fico a włoską mafią. 

Zabójstwo Kuciaka i Kusznirovej wywołało w kraju kryzys polityczny i doprowadziło do rekonstrukcji rządu. Pod wpływem masowych protestów ze stanowiska zrezygnował szef rządu Fico, a jego miejsce zajął reprezentujący tę samą partię Kierunek - Socjaldemokracja (Smer-SD) Peter Pellegrini. Słowacja ma także nowego szefa policji, ministrów sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych. 

(nm)

Maciej Pałahicki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje