Reklama

Reklama

RMF: Śmierć niemowlęcia na pokładzie samolotu

​Samolot w Rosji musiał awaryjnie lądować z powodu złego stanu zdrowia dwumiesięcznego dziecka. Maluch zmarł w szpitalu - informuje biuro Komitetu Śledczego Rosji.

Problemy zaczęły się na pokładzie maszyny lecącego z Groznego do Moskwy. Samolot musiał awaryjnie lądować w Wołgogradzie, gdyż dwumiesięczne dziecko zaczęło mieć problemy. Tam matka z maluchem pojechali do szpitala, gdzie stwierdzono śmierć dziecka.

"Dwumiesięczne dziecko w stanie śmierci klinicznej zostało zabrane do szpitala, w którym stwierdzono śmierć biologiczną. Według wstępnych danych, dziecko miało wrodzoną chorobę" - poinformowała służba prasowa Komitetu Śledczego.

Godzinę po awaryjnym lądowaniu samolot ponownie poleciał do Moskwy. 

Reklama

Opracowanie:

Adam Zygiel

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy