Republikańska senator sprzeciwia się Trumpowi. Ostrzega przed jego ustawą
Senator Lisa Murkowski z Alaski, reprezentantka Partii Republikańskiej, publicznie sprzeciwiła się ustawie SAVE Act, wspieranej przez prezydenta Donalda Trumpa. Polityk alarmuje, że projekt stanowi niekonstytucyjne rozszerzenie władzy federalnej.

W skrócie
- Senator Lisa Murkowski z Alaski wyraziła sprzeciw wobec ustawy SAVE Act, popieranej przez prezydenta Donalda Trumpa.
- Murkowski argumentuje, że ustawa narusza konstytucyjne uprawnienia stanów do regulowania wyborów i może utrudnić pracę lokalnych urzędników wyborczych.
- Projekt wymagałby okazania dokumentu tożsamości ze zdjęciem przy urnie oraz dowodu obywatelstwa przy rejestracji do głosowania.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W swoim oświadczeniu na X Lisa Murkowski przypomniała, że w 2021 roku republikanie byli jednomyślni w sprzeciwie wobec reform wyborczych demokratów, które doprowadziłyby do federalizacji wyborów.
"Teraz propozycje takie jak SAVE Act robią dokładnie to samo, podważając konstytucyjne prawo stanów do regulowania przeprowadzania wyborów federalnych" - napisała senator.
Jak podkreśliła, konstytucja daje stanom wyraźne uprawnienia do regulowania "czasu, miejsca i sposobu" ich przeprowadzenia, a "uniwersalne" przepisy z Waszyngtonu rzadko sprawdzają się w miejscach takich jak Alaska (stan, w którym mieszka i z którego pochodzi wspomniana senatorka - red.).
Ustawa o prawie wyborczym w USA. Senator krytykuje Donalda Trumpa
Lisa Murkowski wskazała również, że wprowadzenie nowych wymogów tuż przed dniem wyborów mogłoby zaszkodzić integralności procesu wyborczego, zmuszając lokalnych urzędników do nagłego dostosowywania się do nowych przepisów.
"Zapewnienie publicznego zaufania do wyborów leży w sercu naszej demokracji, ale nie osiągniemy tego poprzez nadmierne rozszerzenie władzy federalnej" - podkreśliła senator.
Ustawa wymagałaby od Amerykanów okazania dokumentu tożsamości ze zdjęciem przy urnie, a przy rejestracji do głosowania dowodu obywatelstwa. Dodajmy, że w USA nie ma obowiązku posiadania dowodu osobistego, a większość mieszkańców nie ma oficjalnego dokumentu potwierdzającego obywatelstwo.
Trump planuje wielką reformę. Chcą zmienić przepisy wyborcze
Republikanie, w tym prezydent Donald Trump, od dawna twierdzą, że wybory w USA są narażone na masowe oszustwa i wymagają lepszych regulacji.
Zarzuty te wynikają głównie z wielokrotnie obalanych twierdzeń, że wybory prezydenckie w 2020 roku zostały "skradzione" Trumpowi poprzez fałszywe lub skradzione głosy oraz to, że imigranci mogli w nich głosować.
Choć Kongres ma prawo zmieniać sposób przeprowadzania wyborów, konstytucja USA stanowi, że to stany decydują, jak wybory są organizowane lokalnie. W praktyce oznacza to m.in. różne okresy karencji na głosy wysyłane pocztą oraz odmienne systemy liczenia głosów w poszczególnych stanach.
Źródło: "Newsweek"











