Reklama

Reklama

Rekordowo małe ilości lodu w Arktyce

Arktyczna pokrywa lodowa powinna o tej porze roku osiągać swoje maksimum, ale tak się nie dzieje. W rejonie bieguna północnego jest mniej lodu, ponieważ coraz bardziej odczuwane są skutki globalnego ocieplenia. Naukowcy piszą o tym w tygodniku "Nature".

Rekordowo małe ilości lodu zimą obserwowane są w Arktyce od trzech lat. Niewykluczone, że w tym roku padnie kolejny rekord - mówi współautorka pracy, profesor Julienne Stroeve z londyńskiego uniwersytetu UCL.

"Zwykle, gdy mówimy o zmniejszającej się pokrywie lodowej to mamy na myśli lato, ale ostatnio zaczynamy też widzieć kurczący się lód także jesienią i zimą" - dodaje.

Stroeve przypuszcza, że pewnego lata lód z Arktyki zniknie całkowicie; przy obecnych emisjach dwutlenku węgla będzie to prawdopodobne za 28 lat.

Ucierpią na tym różne gatunki, na przykład niedźwiedzie, morsy czy glony. Prawdopodobnie trzeba będzie też przesiedlić niektóre społeczności. Na cieplejszych wodach zyskają natomiast ryby i walenie, będą miały bowiem więcej pożywienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy