Reklama

Reklama

Radary izraelskiej Żelaznej Kopuły trafią na Węgry. Podano datę

Światowej klasy izraelskie wielozadaniowe radary ELTA ELM-2084, zdolne do wykrywania oraz śledzenia celów powietrznych i artyleryjskich, w 2023 roku trafią na wyposażenie węgierskiego wojska - poinformował dziennik "Magyar Nemzet".

Stacje radiolokacyjne ELTA ELM-2084, posiadające technologię aktywnego skanowania elektronicznego (AESA), wykorzystywane są w izraelskim systemie obrony powietrznej Iron Dome (Żelazna Kopuła).

Jak podkreśla gazeta, radary były też używane przez wojska czeskie i słowackie, a także Kanadę, Singapur, Finlandię, Wietnam czy Indie. Zapewniają one "trójwymiarowy obraz sytuacji powietrznej w czasie rzeczywistym nawet w trudnych warunkach, w przypadku aktywnego i pasywnego zagłuszania elektronicznego przez przeciwnika" - napisał dziennik.

Umowa z 2020 roku

Kontrakt na 11 radarów został podpisany w grudniu 2020 roku przez generała Ferenca Koroma, ówczesnego dowódcę Węgierskich Sił Obronnych, oraz Stephane’a Oehrliego, dyrektora generalnego Rheinmetall Canada; kanadyjska filia niemieckiego koncernu zbrojeniowego zajmuje się integracją systemową radarów. Nowy sprzęt ma zastąpić stare radzieckie radary P-37, PRW-17 i ST-68U.

Reklama

W systemie radarowym od 2025 roku mają znaleźć się również komponenty produkcji węgierskiej - zapowiedział minister obrony Węgier Kristof Szalay-Bobrovniczky, który w zeszłym tygodniu spotkał się z ministrem obrony Izraela Bennym Gantzem. Jak podkreślił węgierski polityk, oba kraje mają wieloletnie, doskonałe relacje w dziedzinie obronności, a węgierskie siły zbrojne korzystają między innymi z przeciwpancernych pocisków sterowanych Spike, produkowanych przez izraelską firmę Rafael.

Rząd węgierski rozpoczął proces budowy skutecznych sił zbrojnych już w 2017 roku w ramach zaplanowanej na wiele lat reformy. Dzięki zamówieniom i rozwojowi przemysłu obronnego mają one nie tylko chronić Węgry i naród węgierski, ale także wypełniać na wysokim poziomie swoje zobowiązania międzynarodowe - powiedział minister obrony Węgier, cytowany przez "Magyar Nemzet". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy