Rada Pokoju oficjalnie. Donald Trump ogłasza sukces
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju. Zgodnie ze statutem organ ma odpowiadać za "budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym". Prezydent USA zaprosił dziesiątki przywódców, ale nie wszyscy zdecydowali się dołączyć do inicjatywy. Trump podczas wystąpienia podziękował Karolowi Nawrockiemu.

- Każdy chce uczestniczyć w tej inicjatywie - stwierdził Donald Trump w Davos. Razem z nim w Davos wystąpiło osobiście 19 przywódców, którzy akurat przebywają w Szwajcarii. Podpisali dokumenty założycielskie Rady Pokoju.
Trump rozpoczął wystąpienie od podziękowań dla osób, które jak stwierdził - działają na rzecz pokoju. - Dziękuję polskiemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Fantastyczny człowiek. Wygrał ważne wybory. Jesteśmy z niego dumni - powiedział Trump podczas prezentacji rady.
Wśród liderów, którzy zasiedli z Trumpem na scenie, nie było prezydenta Polski.
Donald Trump: Zakończyłem osiem wojen
Trump w swoim wystąpieniu wymieniał swoje osiągnięcia podczas roku prezydentury. Mówił o dobrej sytuacji gospodarczej USA i stwierdził, że zakończył "wiele wojen" i "pożarów". Wskazał na konflikt między Indiami i Pakistanem.
- Jako prezydent zakończyłem osiem wojen w dziewięć miesięcy, w tym między Tajlandią i Kambodżą, między Kosowem a Serbią, Demokratyczną Republiką Konga i Rwandą, Izraelem i Iranem, Egiptem i Etiopią, nad tym pracujemy - mówił prezydent USA.
Rada Pokoju składa się z najważniejszych przywódców światowych
W przypadku ostatniego z wymienionych konfliktów wskazał, że rozwiązał go częściowo podczas swojej pierwszej kadencji, ale potem "sfałszowano wybory" i nie mógł działać.
Trump zaznaczył również, że zmobilizował kraje NATO do zwiększenia wydatków na obronność. Oprócz Hiszpanii. - Nie wiem o co chodzi Hiszpanii. Chyba chcą jechać na gapę - ocenił prezydent.
Trump stwierdził, że celem Rady Pokoju będzie utrzymanie zawieszenia broni w Strefie Gazy. - Dzisiaj podejmujmy pierwsze kroki dla jaśniejszej przyszłości dla Bliskiego Wschodu. Dla bezpieczniejszej przyszłości całego świata - komentował Trump.
Wojna w Ukrainie
- Dążymy do zakończenia wojny w Ukrainie. Nigdy nie powinno do niej dojść i nie doszłoby, gdybym ja był wtedy prezydentem. Rozmawiałem z Władimirem Putinem o Ukrainie. Zawsze mocno o niej myślał, ale nigdy by tego nie zrobił - stwierdził Trump w Davos.
- Mówiłem mu: nie możesz tego zrobić Władimirze - opowiedział amerykański przywódca.
Rada Pokoju. Czym jest inicjatywa Donalda Trumpa?
Po raz pierwszy Trump o Radzie Pokoju mówił we wrześniu 2025. Ogłosił wtedy swój plan dla Strefy Gazy, ale zaznaczył, że rada ma zajmować się konfliktami na całym świecie. Między innymi dlatego wśród części przywódców pojawiły się obawy, że organ stanie się alternatywą dla Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Pierwszy przewodniczącym rady ma być Donald Trump. Agencja Reutera opublikowała kopię statutu, który zakłada, że kadencja każdego z państw w radzie trwa trzy lata. Może być jednak bezterminowa, jeśli dany kraj wpłaci miliard dolarów na działalność organu.
Według statutu przewodniczący będzie miał szerokie uprawnienia. W tym możliwość stosowania weta i usuwania członków organizacji.
Kto przyjął i kto odrzucił zaproszenie prezydenta USA?
Prezydent Karol Nawrocki w Davos zaznaczył, że udział Polski jest "potrzebny w Radzie Pokoju". Dodał jednocześnie, że tego typu akcesja musi jednak przejść procedurę konstytucyjną i łatwiej jest decydować państwom, gdzie władza skupiona jest w rękach jednego człowieka.
Reuters przekazał w środę, że z około 50 wysłanych zaproszeń, dotychczas do przystąpienia do Rady Pokoju zobowiązało się 35 państw. To między innymi liczne państwa na Bliskim Wschodzie jak Izrael, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Egipt. Deklaracje złożyły też kraje NATO jak Węgry i Turcja. Zaproszenie przyjął też białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka.
Z oporem Trump spotkał się w Europie. W obliczu sporu o Grenlandię udziały odmówiły Norwegia i Szwecja. Włoscy politycy wskazali na trudności prawne z dołączeniem do rady. Zaproszenie planuje też odrzucić Emmanuel Macron - wskazują cytowane przez Reutersa źródła bliskie prezydentowi Francji. Do Rady Pokoju nie przystąpi też Wielka Brytania, o czym poinformowała brytyjska minister spraw zagranicznych.
Zaproszenie analizuje Ukraina, ale prezydent Zełenski jasno stwierdził, że trudno mu wyobrazić sobie zasiadanie w organie, w którym mogłaby współuczestniczyć Rosja.












