Reklama

Reklama

Ptasia grypa w Europie. Wybito prawie 200 tysięcy kur

Holenderskie władze poinformowały, że na dwóch fermach drobiu pojawiła się "wysoce zaraźliwa" odmiana ptasiej grypy. Na gospodarstwach w Hekendorp i Witmarsum wybito ok. 190 tys. kur.

Informację o ogniskach ptasiej grypy w niedzielę (22 listopada) podała holenderska minister rolnictwa Carola Schouten. Na fermie w Hekendorp, niedaleko Goudy na wschodzie Holandii, wybito ok. 100 tys. sztuk drobiu, z kolei w gospodarstwie w Witsarum, w północnej Fryzji - 90 tys.

Służby sanitarne mają dokładnie przebadać zwierzęta, ale według wstępnych ustaleń część z nich miała "wysoce zaraźliwą odmianę szczepu H5", która pojawiła się w Holandii za sprawą ptaków wędrownych.

Stacja Euronews przypomina, że od miesiąca, na holenderskich fermach wprowadzone są dodatkowe środki ostrożności. Na terenie jednego z gospodarstw, 23 października, znaleziono dwa martwe łabędzie przenoszące odmianę H5N8.

Reklama

Strefa ryzyka

Ptasią grypę w zeszłym tygodniu wykryto również w centrum ogrodniczym w pobliżu Bastii, na Korsyce. Francuskie służby sanitarne zadecydowały wówczas o wybiciu ok. 300 sztuk drobiu, a ministerstwo rolnictwa zdecydowało o zakwalifikowaniu całego obszaru metropolitarnego Francji jako strefy o wysokim ryzyku rozprzestrzeniania się ptasiej grypy.

Na początku listopada 46 departamentów zakwalifikowano do strefy wysokiego ryzyka, co skutkuje wprowadzeniem wzmocnionych środków ochronnych, w tym obowiązku izolowania drobiu, układania sieci w celu zapobieżenia kontaktowi z dzikim ptactwem. Zabronione jest gromadzenie żywego drobiu na targach oraz wypuszczanie ptaków łownych przez myśliwych.

Ptasia grypa w ostatnich tygodniach pojawiła się również m.in. w Rosji, Kazachstanie, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Belgii oraz Danii.

Zagrożenie dla ludzi

Główny Inspektorat Weterynaryjny określa grypę ptaków jako "niezwykle zaraźliwą chorobę wirusową drobiu, która może powodować śmiertelność do 100 proc.".

Dotychczas na świecie nie stwierdzono ani jednego zakażenia H5N8 (najczęściej spotykanego szczepu ptasiej grypy - red.) u człowieka. GIW dodaje, że badania genetyczne wirusa w Polsce "wskazują na typowy profil, charakterystyczny dla wirusów ptasich i brak głównych cech przystosowawczych do organizmu człowieka".

"Biorąc jednak pod uwagę ewolucyjne pochodzenie wirusów H5N8 od H5N1 oraz generalnie dużą zmienność wirusów grypy, wskazana jest pewna ostrożność, szczególnie u osób zawodowo mających kontakt z drobiem i ptakami dzikimi. Zaleca się stosowanie rutynowych zasad higieny, takich jak mycie rąk ciepłą wodą z mydłem oraz unikanie bezpośredniego kontaktu z drobiem chorym, padłym ptactwem dzikim oraz przedmiotami, na których znajdują się ślady ptasich odchodów. Wirus szybko ginie w produktach drobiarskich poddanych obróbce termicznej" - zapewnia Inspektorat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy