Przewodnicząca KE grozi Trumpowi odwetem. "Odpowiedź będzie niezachwiana"
- Nasza odpowiedź będzie niezachwiana, zjednoczona i proporcjonalna - przekazała przewodnicząca Komisji Europejskiej, odnosząc się do zapowiedzi Donalda Trumpa o wprowadzeniu ceł na sześć państw UE. Ursula von der Leyen przypomniała, że ruch republikanina jest faktycznym złamaniem obowiązującej od lipca 2025 roku umowy handlowej. W kwestii Grenlandii polityk ogłosiła nową inicjatywę. - Pracujemy nad pakietem wspierającym bezpieczeństwo Arktyki - przekazała.

W skrócie
- Ursula von der Leyen podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos skrytykowała planowane nałożenie dodatkowych ceł między sojusznikami oraz podkreśliła znaczenie współpracy dla bezpieczeństwa Arktyki.
- Szefowa KE zapowiedziała, że odpowiedź Unii Europejskiej na cła wprowadzone przez Donalda Trumpa wobec sześciu państw UE będzie "niezachwiana, zjednoczona i proporcjonalna”.
- Unia Europejska pracuje nad wsparciem dla Arktyki i planuje zwiększenie inwestycji w Grenlandii, koncentrując się na gospodarce i infrastrukturze.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Bezpieczeństwo Arktyki można osiągnąć tylko wspólnie, dlatego proponowane dodatkowe cła są błędem, szczególnie w stosunkach między długoletnimi sojusznikami - powiedziała Ursula von der Leyen w przemówieniu wygłoszonym na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
- Unia Europejska i Stany Zjednoczone zawarły w lipcu 2025 roku umowę handlową, a zarówno w polityce, jak i w biznesie - umowa jest umową - przypomniała przewodnicząca Komisji Europejskiej.
Trump nałoży cła na sześć państw UE. Szefowa KE zapowiedziała odwet
Ursula von der Leyen tłumaczyła w Davos, że nałożenie ceł na osiem państw Europy (sześć z nich to kraje członkowskie UE - red.) będzie sprzyjać jedynie przeciwnikom Zachodu.
Zgodnie z zapowiedzią Donalda Trumpa cła w wysokości 10 proc. zostaną wprowadzone 1 lutego. - Nasza odpowiedź będzie niezachwiana, zjednoczona i proporcjonalna - zapowiedział szefowa KE.
Ursula von der Leyen przypomniała po raz kolejny, że suwerenność i integralność terytorialna Danii i Grenlandii nie podlegają negocjacjom. Dodała, że trwają prace nad wzmocnieniem bezpieczeństwa na dalekiej północy.
Von der Leyen: Geopolityczne wstrząsy szansą dla Europy
Szefowa Komisji Europejskiej podkreśliła dalej, że "wstrząsy geopolityczne mogą - i muszą - być szansą dla Europy". - A moim zdaniem, sejsmiczna zmiana, której doświadczamy dzisiaj, jest szansą, a wręcz koniecznością, by zbudować nową formę europejskiej niepodległości - zaznaczyła von der Leyen.
- Ta potrzeba nie jest ani nowa, ani nie jest reakcją na ostatnie wydarzenia - tłumaczyła i dodała, że Unia Europejska może skorzystać ze zmian tylko wtedy, "gdy przyzna, że zmiany w porządku świata są trwałe".
- Nostalgia nie przywróci starego porządku. A gra na zwłokę - i nadzieja na rychły powrót do normalności - nie naprawi strukturalnych zależności, z którymi mamy do czynienia - kontynuowała szefowa KE.
- Chodzi mi więc o to, że jeśli ta zmiana jest trwała, to Europa również musi się trwale zmienić. Czas wykorzystać tę szansę i zbudować nową, niezależną Europę - podkreśliła Ursula von der Leyen.
Europa zwraca się w stronę Grenlandii. "Ogromny wzrost inwestycji"
- Pracujemy nad pakietem wspierającym bezpieczeństwo Arktyki - przekazała przewodnicząca KE, nie podając jednak żadnych szczegółów.
- UE pracuje także nad ogromnym wzrostem europejskich inwestycji w Grenlandii - zaznaczyła von der Leyen. Chodzi głównie o wsparcie dla lokalnej gospodarki i infrastruktury.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej podkreśliła chęć współpracy UE z USA oraz innymi partnerami w zakresie szerszego bezpieczeństwa Arktyki. Zdaniem unijnej polityk wyższe wydatki na obronność mogłoby zostać przeznaczone m.in. na
"europejski lodołamacz i inny sprzęt niezbędny do zapewnienia bezpieczeństwa Arktyki".
Eskalacja w sprawie Grenlandii. Trump zdecydował
Stany Zjednoczone planują nałożyć od 1 lutego cła w wysokości 10 proc. na Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię, Holandię i Finlandię.
"Cła wzrosną do 25 proc. od 1 czerwca i będą obowiązywać do czasu osiągnięcia porozumienia w sprawie zakupu Grenlandii przez Stany Zjednoczone" - przekazał prezydent USA.
Ruch Trumpa wobec grupy sojuszniczych państw jest odpowiedzią na wysłanie do Grenlandii niewielkich oddziałów żołnierzy w celu prowadzenia ćwiczeń.
Źródło: Reuters













