Przełom po 20 latach? Zaskakująca deklaracja premiera Japonii
Premier Japonii stara się doprowadzić do spotkania z Kim Dzong Unem. Fumio Kishida chce przełomu w relacjach z Koreą Północną, by odbudować swoją pozycję, po spadku poparcia w sondażach. Ostatnie spotkanie szefa japońskiego rządu z przywódcą Korei Północnej miało miejsce w 2004 roku.

"Celem spotkania ma być uwolnienie obywateli Japonii, uprowadzonych przez Koreę Północną kilkadziesiąt lat temu" - podaje dziennik "Financial Times".
Przed tygodniem premier Japonii mówił w parlamencie, że "podjęcie inicjatywy na rzecz budowania więzi na najwyższym szczeblu z Pjongjangiem jest niezwykle ważne", a Japonia nie powinna "marnować żadnej chwili".
Japonia a Korea Północna. Premier chce spotkania z Kimem
Źródła gazety donoszą, że Japonia nie poinformowała jak dotąd Stanów Zjednoczonych o możliwym spotkaniu.
Christopher Johnstone, były ekspert CIA i Białego Domu w Japonii, w rozmowie z "FT" stwierdził, że kontakty Tokio z Pjongjangiem "mogą być przydatne", biorąc pod uwagę brak komunikacji między USA, Koreą Południową a Koreą Północną.
Po raz ostatni premier Japonii spotkał się z przywódcą Korei Północnej w 2004 roku. Wówczas w Pjongjangu Kim Dzong Il, ojciec Kim Dzong Una, rozmawiał z Junichiro Koizumim.
Premier Japonii chce spotkania z Kim Dzong Unem. Zaczeło się od kondolencji
Intensyfikacja wysiłków dyplomatycznych z Pjongjangiem nastąpiło po tym, jak przywódca Korei Północnej przesłał premierowi Japonii wiadomość z kondolencjami po trzęsieniu ziemi, które miało miejsce w styczniu.
Kancelaria premiera odmówiła komentarza w sprawie możliwego spotkania. Powołała się jednak na niedawną wypowiedź Kishidy, w której stwierdził, że "stosuje różne podejścia" wobec Korei Północnej i jest zdeterminowany przeprowadzić bezpośrednie rozmowy z Kimem "bez stawiania żadnych warunków".
Postęp w temacie uwolnienia uprowadzonych obywateli mógłby przyczynić się do zwiększenia poparcia i zaufania obywateli dla Kishidy po ujawnieniu skandalu związanego z finansowaniem jego partii. Notowania gabinetu w sondażach spadły poniżej 30 procent. W odbudowie zaufania do premiera i jego rządu ma pomóc również kwietniowa wizyta w Waszyngtonie.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










