Przekazywał poufne informacje, płacono mu krocie. Brytyjski premier grzmi

Dwóch mężczyzn w garniturach, jeden z nich nosi przypięty czerwony kwiat maku do klapy marynarki, drugi ma okulary i kartę identyfikacyjną na smyczy, obaj patrzą poważnym wzrokiem w różne strony.
Keir Starmer reaguje na doniesienia o Peterze Mandelsonie. Były minister wymieniony w aktach EpsteinaALBERTO PEZZALI / NURPHOTO / NURPHOTO / Mendelson Photo by JUSTIN TALLISAFP

W skrócie

  • Keir Starmer nazwał przekazanie poufnych informacji przez Petera Mandelsona Jeffreyowi Epsteinowi "haniebnym" i zasugerował, że Mandelson nie powinien zasiadać w Izbie Lordów.
  • Z akt sprawy Epsteina wynika, że Mandelson mógł otrzymać od niego 75 tys. dolarów oraz przekazywać dokumenty związane z kryzysem finansowym i innymi działaniami rządu.
  • Po ujawnieniu nowych materiałów Mandelson odszedł z Partii Pracy, ale nadal zasiada w Izbie Lordów, tłumacząc się niepamięcią co do otrzymania pieniędzy i żalem ze znajomości z Epsteinem.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Brytyjczyk przekazywał Epsteinowi poufne dokumenty? "Ciekawa notatka"

Zobacz również:

    Były brytyjski minister wymieniony w aktach Epsteina. Odszedł z Partii Pracy

    Zobacz również:

    Więzienie dla oszustów podatkowych? Wipler: Rząd chce dać sobie kolejne narzędzie by niszczyć firmyPolsat NewsPolsat News