Reklama

Reklama

Przedstawiciel Putina proponuje legalizację piractwa w kinach

Bez zagranicznych filmów rosyjskie kina upadną - przekonuje Michaił Szwydkoj. Były minister kultury, a obecnie przedstawiciel Władimira Putina ds. międzynarodowej współpracy kulturalnej proponuje, by zalegalizować piractwo w kinach. Choć - jak przekonuje - wcale nie ma na myśli kradzieży.

Z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainę na początku marca wielu zagranicznych producentów filmowych zawiesiło wyświetlanie swoich filmów w kinach w Rosji

Przedstawiciel Władimira Putina ds. międzynarodowej współpracy kulturalnej Michaił Szwydkoj ma pomysł, jak temu zaradzić. Jego słowa cytuje rosyjska agencja TASS.

- Prawdę mówiąc, jeśli chcemy ocalić sieci kin, a jest to konieczne, musimy myśleć o równoległym imporcie filmów, obowiązkowym licencjonowaniu. Można to nazywać, jak się chce, ale jest to jedno z rozwiązań - powiedział przedstawiciel Kremla, sugerując, że należy wyświetlać w kinach kradzione filmy zagraniczne.

Reklama

Kina w Rosji. Brakuje repertuaru

Jak dodał przedstawiciel Putina, gdyby w kinach miały być wyświetlane jedynie rodzime produkcje, co roku w Rosji musiałoby wychodzić na ekran około 200-250 filmów. Obecnie jest to jednak mniej niż sto rocznie.

- Te mechanizmy to nie piractwo, bo pokazywane są filmy i odliczane są pieniądze - przekonywał Szwydkoj.

Wcześniej Rosyjskie Stowarzyszenie Właścicieli Kin poinformowało o redukcji o jedną trzecią liczby działających w Rosji sal kinowych. 16 maja Roman Isajew, członek stowarzyszenia, powiedział, że rosyjski rząd odmówił właścicielom kin dotacji w wysokości 6,5 mld rubli. Według szacunków do początku lipca połowa rosyjskich kin może zostać zamknięta z powodu braku repertuaru.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy