Protesty w Serbii, służby użyły broni sonicznej. Media: Testowano ją na psach
Serbski wywiad, we współpracy z rosyjskim FSB, przeprowadził serię eksperymentów broni sonicznej na psach. Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że reżim w Belgradzie użył tego typu broni przeciwko antyrządowym demonstrantom w marcu 2025 roku. Prezydent Serbii zapowiedział "kompleksowe" śledztwo przeciwko rozpowszechniającym "brutalne kłamstwa".

W skrócie
- W Serbii doszło do protestów, w których uczestniczyły dziesiątki tysięcy osób niezadowolonych z działań rządu.
- Podczas demonstracji w Belgradzie zanotowano użycie silnego dźwięku, po którym protestujący skarżyli się na problemy zdrowotne.
- Dokumenty rządowe wykazały, że po protestach przeprowadzono eksperymenty z bronią soniczną na psach z udziałem serbskich i rosyjskich agentów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W ciągu ostatniego roku serbskiego władze zmagały się z największą od wielu lat falą protestów, które ogarnęły niemal cały kraj. W ramach akcji na ulice wychodzą dziesiątki, a nawet setki tysięcy ludzi, którzy chcą pokazać swoje niezadowolenie z działań rządu.
Podczas jednej z demonstracji, 15 marca 2025 roku, na ulicach Belgradu rozległ się nagły, ogłuszający hałas. Na nagraniach z protestu widać, jak tłum nagle zaczyna się rozpraszać, kiedy demonstranci chaotycznie próbują uciec od źródła hałasu.
Osoby biorące udział w manifestacji skarżyły się później na nudności, wymioty, bóle i zawroty głowy. Mówiły także o odgłosie przypominającym "grupę motocyklistów" lub "lokomotywę" zbliżającą się w ich stronę.
Wielkie protesty w Serbii. Władze użyły broni sonicznej?
Opisywane przez demonstrantów objawy należą do typowych skutków wykorzystania broni sonicznej. Urządzenia dźwiękowe dalekiego zasięgu (LRAD) to technologia stworzona, aby ułatwić komunikację na duże odległości. Używane z bliska mogą doprowadzić nawet do uszkodzenia słuchu.
Władze w Belgradzie zaprzeczyły, jakoby wykorzystały tego typu narzędzia przeciwko demonstrantom, a prezydent Serbii, Aleksandar Vučic, zapowiedział "kompleksowe" śledztwo mające na celu zidentyfikowanie i ukaranie osób odpowiedzialnych za rozpowszechnianie "brutalnych kłamstw".
Dokumenty administracji, do których dotarło portal Politico, potwierdzają jednak, że na kilka tygodni po proteście rząd przeprowadził serię eksperymentów z wykorzystaniem broni sonicznej.
Doświadczenia przeprowadzone przez agentów serbskiego i rosyjskiego wywiadu na grupie psów miały za zadanie zbadać reakcję "obiektów biologicznych" na zastosowanie tego typu broni.
Serbia. Broń soniczna testowana na psach. Pomagali Rosjanie
Jak wynika z ujawnionego dokumentu, psy zostały wybrane na obiekty testowe ze względu na swoją "wrażliwość akustyczną". Zwierzęta zostały "zaatakowane" z wykorzystaniem dwóch urządzeń - LRAD 100X MAG-HS i LRAD 450XL, z odległości 200, 150, 100, 50 i 25 metrów.
Tego typu urządzenia mogą emitować dźwięk na poziomie odpowiadającym silnikowi samolotu w czasie startu. W samym dokumencie widnieje informacja, że przed przeprowadzeniem testów nie wystąpiono o odpowiednie zgody dotyczące doświadczeń na zwierzętach.
W swoim raporcie dotyczącym eksperymentów rosyjskie FSB podkreśliło: "Podczas przekazywania sygnałów podstawowych i testowych obiekty biologiczne nie odczuwały dyskomfortu (nie wykazywały zmian w zachowaniu) w badanej odległości".
Danilo Ćurčić, serbski prawnik, w rozmowie z Politico podkreślił, że prawo w Serbii wyraźnie zakazuje eksperymentów na zwierzętach bez uzyskania odpowiednich zgód, a także całkowicie zabrania wykorzystywania ich w celu testowania broni i sprzętu wojskowego.
Źródło: Politico












