Reklama

Reklama

"Proszę, wezwij policję". Zamówienie na wynos uratowało kobietę

Po ponad pięciu godzinach niewoli policja uratowała kobietę. Więziona do zamówienia na wynos dołączyła wiadomość o treści: "Proszę, wezwij policję. Bądź dyskretny" - podaje NBC News, powołując się na komunikat "The Chipper Truck Cafe", lokalnej restauracji w stanie Nowy Jork. Dzięki szybkiej interwencji policji sprawca został aresztowany pod zarzutem m.in gwałtu i posiadania nielegalnej broni.

Restauracja "The Chipper Truck Cafe" w Yonkers otrzymała niepokojące zlecenie. Tuż pod zamówionymi cheesburgerem i irlandzką kanapką śniadaniową, w sekcji "dodatkowe informacje", które zamawiający opcjonalnie może uzupełnić, widniało: "Proszę, zawiadom policję, żeby skontaktowała się ze mną po tym, jak dostarczysz posiłek. Proszę, nie rób tego w sposób oczywisty". Pracownicy lokalu po odczytaniu wiadomości natychmiast poinformowali o zdarzeniu właściciela.

Do lokalu niezwłocznie przyjechała Alicja Bermejo, 20-letnia córka właścicieli restauracji. Dwie kobiety w wieku 40 i 20 lat zadzwoniły do jej ojca, żeby wspólnie zastanowić, jak zareagować na wiadomość. Ich wątpliwości budziła "niespójność" komunikatu. Bermejo kazał anulować zamówienie i natychmiast zgłosić sprawę na policję. - To było dla niej najlepsze rozwiązanie - mówiła o więzionej kobiecie córka restauratora - zamiast dostawcy, przyjechali funkcjonariusze.

Reklama

Sprawca został aresztowany pod zarzutem gwałtu

O finale sprawy informowała policja w Nowym Jorku. - Funkcjonariusze zjawili się pod wskazanym adresem ok godz. 6.20 w niedzielę. Podejrzany Kemoy Royal, został aresztowany pod zarzutem gwałtu, bezprawnego więzienia, grożenia, napaści, nielegalnego posiadania broni - oświadczono.

Alicja Bermejo oceniła, że restauracja "The Chipper Truck" jest znana jako "coś w rodzaju straży sąsiedzkiej" ze względu na fakt, że jest otwarta całą dobę, a także z powodu wielu lat funkcjonowania w społeczności. - To zdarzenie spowodowało, że nasze relacje z mieszkańcami umocniły się - dodała i zaznaczyła jednocześnie, że "choć nikt nie spodziewał się takiej sytuacji". 

Reklama

Reklama

Reklama