Reklama

Reklama

Prof. McFaul: Sankcje działają, bo Rosjanie codziennie pytają mnie, jak się ich pozbyć

Profesor politologii na Uniwersytecie Stanforda, Michael McFaul, jest przekonany, że sankcje wobec Rosji działają, bo Rosjanie objęci sankcjami codziennie pytają go, jak można się ich pozbyć. Podkreślił, że sposobem powtrzymania najeźdźców nie są jednak kary, a ukraińskie wojsko i naród.

Profesor Michael McFaul wziął udział w Kijowskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym. Wygłosił przemówienie na otwarcie spotkania - poinformowała ukraińska agencja Ukrinform.

McFaul zauważył, że najważniejszym sposobem powstrzymania rosyjskiej agresji nie są sankcje, ale Siły Zbrojne i naród ukraiński. Według niego sankcje wobec Federacji Rosyjskiej odgrywają ważną rolę wspierającą w ograniczaniu Putina w jego dalszej agresji na Ukrainę.

McFaul: Rosjanie nie pytaliby jak się ich pozbyć, gdyby sankcje nie działały

- Myślę, że te sankcje działają, ponieważ jeśli mówimy o kontroli eksportu technologii, ma to naprawdę niszczycielski wpływ na rosyjską gospodarkę. Musimy dalej tu pracować. Sankcje w dziedzinie energetyki i finansów też działają. Codziennie dostaję e-maile od Rosjan, na których nałożono sankcje. Pytają, jak mogą się tych sankcji pozbyć. Nie pytaliby o to, gdyby te sankcje nie działały - powiedział profesor.

Reklama

Podkreślił, że sankcje nie osiągnęły celu, jakim jest powstrzymanie wojny, ponieważ Rosja ma ogromne zasoby naturalne, które może eksportować i zarabiać na tym.

McFaul: Dlaczego nie było nowej reakcji w postaci sankcji?

- Niewątpliwie Zachód robi za mało, ponieważ jest wiele obszarów, w których sankcje można wzmocnić. Każdego dnia, gdy wojska Putina są na Ukrainie, powinny pojawiać się nowe i nowe sankcje. Wczoraj doszło do strasznego ataku na wasz kraj. Dlaczego więc nie było nowej reakcji w postaci sankcji? Powinny być dzisiaj - uważa McFaul.

Powtórzył, że sankcje wobec Federacji Rosyjskiej działają, ale "potrzebują trochę czasu i trzeba je radykalnie wzmocnić".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy