Reklama

Reklama

Próba zamachu w Nowym Jorku. Sprawca kpił z Trumpa

Sprawca zamachu z Nowego Jorku tuż przed atakiem kpił na Facebooku z Donalda Trumpa, a podczas przesłuchania przyznał, że zamachu dokonał dla tzw. Państwa Islamskiego. Prezydent USA już zapowiedział zaostrzenie przepisów imigracyjnych.

W poniedziałek rano 27-letni Akayed Ullah zdetonował przytwierdzony do ciała prowizoryczny ładunek wybuchowy w przejściu podziemnym między dwiema stacjami nowojorskiego metra. Bomba nie zadziałała tak, jak powinna i tylko sprawca doznał poważniejszych obrażeń. 

Podczas przesłuchania w szpitalu Ullah zeznał, że dokonał zamachu dla tzw. Państwa Islamskiego. Powiedział też, że na planowany atak wybrał godziny szczytu, by zabić jak najwięcej ludzi. "Trump, nie udało Ci się ochronić własnego kraju" - napisał na Facebooku niedługo przed próbą dokonania zamachu.

Akayed Ullah przybył do Stanów Zjednoczonych z Bangladeszu w 2011 r., w ramach programu umożliwiającego łączenie rodzin. Gdy informacja ta został podana do publicznej wiadomości, Donald Trump zapowiedział zaostrzenie przepisów imigracyjnych. "Zakończymy oba programy - Loterię Wizową oraz imigrację łańcuchową. Zrobimy to szybko" - oświadczył amerykański prezydent. 

Biały Dom zapowiedział współdziałanie w z Kongresem w sprawie zmiany systemu imigracyjnego, który wyeliminuje "losowość" w przyznawaniu prawa pobytu w USA. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama