Reklama

Prezydent Iranu za przyspieszeniem programu rakietowego

Hasan Rowhani - prezydent Iranu - polecił w czwartek resortowi obrony rozwijanie programu rakietowego mimo ostrzeżeń, że USA mogą nałożyć sankcje w związku z przeprowadzeniem przez Teheran w październiku testu pocisku balistycznego.

Prezydent Rowhani powiedział, że Iran nie zaakceptuje żadnych ograniczeń swego programu rakietowego, który, jak podkreślił, nie stanowi części przełomowego porozumienia w sprawie programu nuklearnego, jakie zostało zawarte z mocarstwami światowymi w lipcu.

Umowa przewiduje, że Teheran zrezygnuje z dążenia do uzyskania broni nuklearnej w zamian za stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji. Mają być one jednak uchylone dopiero wówczas, gdy Iran wdroży warunki porozumienia, co musi potwierdzić Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA).

Reklama

Zdaniem części obserwatorów pełne wdrożenie porozumienia może nastąpić już w styczniu.

Tymczasem źródła dobrze poinformowane oświadczyły w środę, że Waszyngton przygotowuje nowe sankcje przeciwko firmom międzynarodowym i osobom w związku z przeprowadzeniem przez Teheran 10 października próby pocisku rakietowego średniego zasięgu Emad. Pocisk ten jest zdolny do przenoszenia głowicy nuklearnej, a to znaczy, że wystrzelenie go naruszyło rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Polecenie przyspieszenia rozwoju programu rakietowego zostało zawarte w liście Rowhaniego do ministra obrony Iranu; list opublikowano w czwartek na stronie internetowej prezydenta - informuje agencja Associated Press.

Rowhani podkreślił, że Teheran ma prawo budować pociski rakietowe, gdyż nie są one przeznaczone do przenoszenia głowic jądrowych.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy