Prezydent Czech ujawnia SMS-y od ministra. Mówi o szantażu i naciskach
Prezydent Czech Petr Pavel ujawnił treść SMS-ów od ministra spraw zagranicznych Petra Macinki, które - jak twierdzi - były próbą szantażu i wywierania nacisku w sprawie nominacji członka rządu. Pavel ostrzegł, że takie działania są niedopuszczalne w demokratycznym państwie, mogą zaszkodzić wizerunkowi Czech za granicą i zapowiedział kroki prawne wobec ministra.

W skrócie
- Prezydent Czech Petr Pavel ujawnił szczegóły konfliktu z ministrem spraw zagranicznych Petrem Macinkiem, publikując na platformie X otrzymane od niego wiadomości SMS.
- Pavel uznał treść wiadomości za próbę szantażu i wskazał, że mogą one mieć poważniejsze znaczenie w świetle sugerowanego poparcia premiera i lidera SPD.
- Prezydent zapowiedział skierowanie zgłoszenia do służb bezpieczeństwa oraz przekazanie sprawy prawnikom w celu oceny możliwości popełnienia przestępstwa wymuszenia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
We wtorek prezydent Czech Petr Pavel opublikował na platformie X obszerny wpis, w którym opisał kulisy konfliktu z ministrem spraw zagranicznych Petrem Macinkiem.
Jak podkreślił, minister "od dawna próbuje wpłynąć" na jego stanowisko, dotyczące rządowej nominacji - zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem współpracowników prezydenta.
"Jak dotąd, wszystkie te próby oceniałem pobłażliwie" - napisał Pavel. Zaznaczył jednak, że sytuacja zmieniła się w momencie, gdy w środku nocy otrzymał dwa SMS-y przekazane przez swojego doradcę Petra Kolára, mimo że minister zna oficjalny adres Kancelarii Prezydenta.
Czechy. Prezydent ujawnia SMS-y ministra. Mówi o szantażu i nacisku
Prezydent zdecydował się opublikować wiadomości w całości, argumentując, że zawarte w nich informacje są "niezwykle ważne". Jego ocena jest jednoznaczna.
"Uważam, że słowa Ministra Spraw Zagranicznych zawarte w SMS-ach są próbą szantażu. Uważam to za niedopuszczalne i całkowicie nieakceptowalne w naszych warunkach demokratycznych" - podkreślił.
Według Pavla, minister miał sugerować, że jego działania popierają premier Czech oraz lider SPD Tomio Okamura. Prezydent wskazał, że jeśli rzeczywiście tak jest, to sprawa ma znacznie poważniejszy wymiar.
"Jego wypowiedzi nie tylko ilustrują podejście nowego rządu do podziału władzy w naszym porządku konstytucyjnym, ale także dowodzą, że podstawowe kwestie naszej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa stały się zakładnikami osobistych animozji i interesów" - ocenił.
Konflikt w czeskim rządzie. Prezydent zapowiada kroki prawne
Jednocześnie Petr Pavel zaznaczył, że jeśli minister nie ma poparcia premiera Andreja Babisa - "a wierzę, że nie ma" - to jego działania są przykładem "arbitralnych i całkowicie nieodpowiedzialnych" posunięć ugrupowania Kierowcy dla Siebie. Zdaniem prezydenta partii tej nie chodzi o interes państwa, lecz o forsowanie "kontrowersyjnej postaci" na stanowisko ministerialne "za wszelką cenę".
Głowa państwa podkreśliła, że groźby i szantaż wobec prezydenta są nie do zaakceptowania w żadnym demokratycznym kraju i mogą zaszkodzić wizerunkowi Czech na arenie międzynarodowej. Zapewniła jednocześnie, że nie ulegnie presji.
"Groźby mnie nie dotyczą i w dalszym ciągu będę kierował się przede wszystkim konstytucją i interesami Republiki Czeskiej" - zapewnił Pavel.
Prezydent zapowiedział złożenie skargi do służb bezpieczeństwa oraz przekazanie wiadomości prawnikom, którzy mają ocenić, czy doszło do przestępstwa wymuszenia.












