Reklama

Reklama

Prezydent Czech przeprosił Dudę. "Nie chce uczestniczyć w tej dyskusji"

​Prezydent Czech Milosz Zeman nie weźmie udziału w środowym szczycie państw Europy Środkowo-Wschodniej w Bukareszcie, ponieważ nie chce uczestniczyć w dyskusji na temat przystosowywania się NATO do obecnej polityki Rosji - twierdzi politolog Michal Korzan. Zeman został zaproszony na szczyt przez prezydenta Andrzeja Dudę. Jak donosi rzecznik Zemana, Jirzi Ovczaczek, prezydent Czech osobiście przeprosił prezydenta Polski za swoją nieobecność.

Na łamach dziennika "Hospodarzske noviny" Korzan, wicedyrektor Instytutu Stosunków Międzynarodowych, wyraził we wtorek opinię, że nieobecności Zemana w Bukareszcie nie można wyjaśnić kolidowaniem tego spotkania z innymi pozycjami w jego rozkładzie zajęć. Zdaniem Korzana "jest to przekaz, że (Zeman) nie chce uczestniczyć w dyskusji na temat przystosowania się NATO do polityki, prowadzonej obecnie przez Rosję".

Zeman odrzucił zaproszenie do Bukaresztu, tłumacząc, że będzie w tym czasie w kraju pardubickim, co zaplanował już dawno - przypominają "Hospodarzske noviny".

Reklama

"Prezydent osobiście przeprosił polskiego prezydenta Andrzeja Dudę (który organizuje bukareszteński szczyt wspólnie z rumuńskim prezydentem Klausem Iohannisem) na początku października podczas spotkania Grupy Wyszehradzkiej na Węgrzech" - cytuje czeski dziennik wypowiedź rzecznika Zemana, Jirziego Ovczaczka.

W środę Andrzej Duda weźmie udział w spotkaniu prezydentów państw wschodniej flanki NATO, które ma się zakończyć przyjęciem wspólnej deklaracji. W spotkaniu tym, które odbędzie się na wspólne zaproszenie prezydentów Polski i Rumunii, będzie uczestniczył zastępca sekretarza generalnego NATO Alexander Vershbow oraz prezydenci Estonii, Łotwy, Litwy, Słowacji, Węgier i Bułgarii. Czechy jako jedyne nie będą reprezentowane przez prezydenta, lecz przez przewodniczącego izby niższej parlamentu - odnotowują "Hospodarzske noviny".

Piszą, że większość przywódców, którzy spotkają się w Bukareszcie, od dawna krytykuje politykę Moskwy i popiera sankcje nałożone na Rosję w reakcji na aneksję Krymu. Gazeta dodaje, że wyjątkiem są Zeman i prezydent Węgier Janos Ader oraz że polscy i rumuńscy organizatorzy bukareszteńskiego szczytu uważają ich za "prorosyjski głos w NATO i UE, przeszkadzający w staraniach o wypracowanie wspólnego stanowiska sojuszników".

W kontekście przyszłorocznego szczytu NATO w Warszawie "Hospodarzskie Noviny" wskazują, że Polska chce nakłonić zachodnich sojuszników do większych zobowiązań obronnych wobec wschodniej flanki NATO w przypadku ataku Rosji i dalszego wspierania przez nią separatystów na wschodzie Ukrainy.

"Prezydent nie widzi powodu obecności oddziałów Sojuszu w Republice Czeskiej. Nie będzie się jednak sprzeciwiał życzeniom Polski czy innych krajów posiadania baz NATO na ich terytorium" - cytuje gazeta wypowiedź Ovczaczka.

Reklama

Reklama

Reklama