Reklama

Reklama

Premier Japonii nie pojedzie na defiladę do Moskwy

Premier Japonii Shinzo Abe nie będzie obecny na defiladzie w Moskwie 9 maja, upamiętniającej 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej ze względu na napięty harmonogram - poinformował we wtorek rzecznik japońskiego rządu.

Na uroczystościach będzie ambasador Japonii w Rosji - sprecyzował rzecznik Yoshihide Suga.

Japonia przyłączyła się do sankcji wobec Rosji w proteście przeciw agresji Moskwy na Ukrainie. Planowana wstępnie na jesień roku 2014 wizyta prezydenta Rosji Władimira Putina w Japonii nie doszła do skutku.

Rzecznik japońskiego rządu poinformował na konferencji prasowej, że zmiana terminu wizyty szefa rosyjskiego państwa nie została jeszcze ustalona.

Większość przywódców państw zachodnich zamierza zbojkotować defiladę na Placu Czerwonym z powodu zaanektowania przez Rosję Krymu i jej poparcia dla separatystów na wschodzie Ukrainy. Wśród liderów, którzy potwierdzili swoją obecność na defiladzie, jest prezydent Chin Xi Jinping i przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un.

Reklama

Kanclerz Niemiec Angela Merkel nie będzie obecna podczas parady wojskowej 9 maja, natomiast następnego dnia w towarzystwie rosyjskiego prezydenta złoży wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza pod murem Kremla. Również prezydent Czech Milosz Zeman uda się do Moskwy, ale nie pojawi się na defiladzie.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite oświadczyła w poniedziałek, że jej kraj docenia znaczenie zakończenia II wojny światowej i odda hołd ofiarom tej wojny, jednak nie wyśle swego przedstawiciela na rocznicową defiladę wojskową w Moskwie. Wskazała, że na moskiewskiej defiladzie będzie "flaga okupowanego Krymu".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy