Premier Albanii krytykuje UE. "Strategiczny błąd"
Unia Europejska popełnia poważny błąd, ucinając wszystkie kontakty z Rosją - stwierdził premier Albanii Edi Rama w wywiadzie udzielonym portalowi Politico. Według niego takie podejście sprawia, że Europa nie będzie brała udziału w negocjacjach pokojowych. Szef albańskiego rządu zaznaczył przy tym, że jego kraj nie jest w żaden sposób zależny od Moskwy.

W skrócie
- Premier Albanii Edi Rama ocenił w wywiadzie, że Unia Europejska popełnia błąd, odcinając kontakty z Rosją.
- Rama podkreślił, że Albania nie utrzymuje żadnych stosunków ani zależności od Rosji.
- Wśród państw UE coraz częściej pojawiają się propozycje nawiązania kontaktów z Rosją oraz powołania europejskiego pełnomocnika do spraw negocjacji pokojowych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Uważam, że Europa popełnia duży strategiczny błąd, odcinając wszystkie kanały komunikacji z Rosją. Europa zawsze musi rozmawiać ze wszystkimi - stwierdził szef albańskiego rządu.
- Im bardziej przekładamy rozmowy z Rosją, tym mniej będziemy mieć do powiedzenia na końcu, ponieważ niezależnie od tego jak wojna się skończy, Rosja nigdzie nie zniknie - dodał.
Rama zaznaczył jednocześnie, że Albania nie utrzymuje żadnych kontaktów z Rosją. - Mogę powiedzieć, że nie mamy żadnej zależności od Rosji, żadnych inwestycji, rosyjskiego gazu, ani nic innego - powiedział.
Wypowiedzi Ediego Ramy stoją w opozycji do poglądów prezentowanych przez najważniejszych unijnych urzędników. Zarówno przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, jak i szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas uważają, że rozmowy z Moskwą nie mają sensu, skoro nie chce ona zakończenia wojny z Ukrainą.
Coraz więcej państw UE za nawiązaniem kontaktów z Rosją
Wśród państw UE propozycje normalizacji stosunków z Rosją pojawiają się jednak coraz częściej. W marcu premier Belgii Bart De Wever stwierdził, że jeśli Unia nie będzie chciała nawiązać rozmów z Rosją, to nie zasiądzie przy stole negocjacyjnym i będzie musiał przyjąć rozwiązania wypracowane przez innych uczestników negocjacji.
Z kolei w lutym premier Łotwy Evika Silina i prezydent Estonii Alar Karis stwierdzili, że Unia Europejska powinna powołać wspólnego europejskiego pełnomocnika, który reprezentowałby Europę podczas negocjacji pokojowych z Rosją. Jako jednego z kandydatów na to stanowisko wskazali m.in. Donalda Tuska.
Źródło: Politico











