Reklama

Reklama

Prawo UE ponad konstytucją. TSUE o zasadzie pierwszeństwa

Sąd krajowy ma odstąpić od stosowania krajowych przepisów niezgodnych z prawem unijnym niezależnie od tego, czy są one rangi ustawowej czy konstytucyjnej - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE w odpowiedzi na pytania prejudycjalne w sprawie reformy sądownictwa w Rumunii. Wyjaśnił, że wymaga tego ​zasada pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej.

Zasada pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej wymaga, by sąd krajowy odstąpił od stosowania krajowych przepisów niezgodnych z prawem unijnym niezależnie od tego, czy są one rangi ustawowej czy konstytucyjnej - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE w odpowiedzi na pytania prejudycjalne ws. reformy sądownictwa w Rumunii.

"Zasada pierwszeństwa prawa Unii stoi na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu rangi konstytucyjnej, pozbawiającemu sąd niższego szczebla prawa do niestosowania, z mocy własnych uprawnień, przepisu krajowego (...) sprzecznego z prawem Unii" - czytamy w orzeczeniu TSUE.

Reklama

"Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem skutki powiązane z zasadą pierwszeństwa prawa Unii wiążą wszystkie organy państwa członkowskiego, czemu nie mogą stanąć na przeszkodzie przepisy wewnętrzne dotyczące określenia właściwości sądów, w tym również przepisy rangi konstytucyjnej" - ocenił Trybunał.

Osobista odpowiedzialność sędziów

Przypomniał też, że sądy krajowe powinny dokonywać wykładni prawa krajowego w "możliwie największym zakresie" zgodnej z wymogami prawa Unii lub niestosowania, z mocy własnych uprawnień, każdego sprzecznego z nim przepisu prawa krajowego, który "nie może stać się przedmiotem takiej zgodnej wykładni".

Co do zasady, sędziowie mogą ponosić odpowiedzialność osobistą za szkody spowodowane pomyłką sądową - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE w odpowiedzi na pytania prejudycjalne w sprawie reformy sądownictwa w Rumunii.

Stosowanie tej możliwości powinno być jednak ograniczone do "wyjątkowych przypadków".

"Przepisy krajowe regulujące odpowiedzialność majątkową państwa i odpowiedzialność osobistą sędziów za szkody spowodowane pomyłką sądową mogą być zgodne z prawem Unii wyłącznie pod warunkiem, że podniesienie w ramach powództwa regresowego osobistej odpowiedzialności sędziego z powodu takiej pomyłki sądowej jest ograniczone do wyjątkowych przypadków i podlega obiektywnym i sprawdzalnym kryteriom (...), a także gwarancjom mającym na celu uniknięcie wszelkiego ryzyka nacisków zewnętrznych na treść orzeczeń sądowych" - czytamy w decyzji TSUE.

"W tym celu jasne i precyzyjne przepisy określające zachowania mogące powodować powstanie osobistej odpowiedzialności sędziów mają zasadnicze znaczenie dla zagwarantowania niezawisłości, stanowiącej integralny element sprawowanej przez nich funkcji, oraz dla uniknięcia sytuacji, w której byliby oni narażeni na ryzyko pociągnięcia ich do osobistej odpowiedzialności jedynie z powodu wydanego przez nich orzeczenia. Okoliczność, że orzeczenie obarczone jest pomyłką sądową, nie może sama w sobie wystarczyć do pociągnięcia danego sędziego do osobistej odpowiedzialności" - ocenił Trybunał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy