W skrócie
- Jedna Rosja planuje ograniczyć poruszanie tematu wojny w Ukrainie przed wyborami do Dumy Państwowej ze względu na spadek popularności tego wątku.
- Według politolog Natalii Szawszukowej partia przekształciła się z ugrupowania kojarzonego ze stabilnością w stronę agresywnej mobilizacji społeczeństwa do wojny.
- Partia przygotowała broszury z instrukcjami dla deputowanych, jak odpowiadać na krytyczne uwagi, i promuje hasła podkreślające jedność i związek z prezydentem.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na czerwcowym zjeździe Władimir Putin wezwał członków Jednej Rosji do "zrobienia wszystkiego, aby wygrać SOW ("Specjalną Operację Wojskową", tak rosyjska propaganda nazywa wojnę w Ukrainie - red.).
Zamykając obrady Dumy Państwowej 27 lipca, jej przewodniczący Wiaczesław Wołodin oświadczył, że "partii jest wiele, ojczyzna jest jedna" i zaczął skandować: "Rosja! Putin! Zwycięstwo!". Powtórzył tę frazę pięć razy. Deputowani ograniczyli się do burzy oklasków.
"Pozostała tylko histeria". Politolog wprost o partii Putina
Teraz Jedna Rosja przygotowuje się do zaplanowanych na wrzesień wyborów. Jak donoszą rosyjskie niezależne media, ugrupowanie zredukowało swoje plany co do skali fałszowania wyników głosowania i ma zyskać "poparcie" na poziomie 45 procent.
"Na tle kryzysu i spadku popularności samego Władimira Putina, wysokie wyniki Jednej Rosji w wyborach wyglądałyby podejrzanie" - pisze portal Svoboda.
Politolog Natalia Szawszukowa, cytowana przez portal, stwierdziła, że Jedna Rosja "sama wpędziła się w róg i teraz została tylko z tą histerią, która jest zupełnie nietypowa dla tej partii".
- Kiedyś symbolizowała stabilność, zrównoważony rozwój, dobrobyt i postęp technologiczny, teraz uosabia agresywną, histeryczną mobilizację społeczeństwa do wojny bez wyraźnego powodu - tłumaczyła Szawszukowa.
Ekspertka opisała, że partia "sama wpędziła się w róg" i "w istocie straciła swój główny atut - odwołanie do nostalgii".- O ile partia mogła kiedyś konkurować z Komunistyczną Partią Federacji Rosyjskiej na arenie "wróćmy do stagnacji, zróbmy wszystko jak w latach 70., przywróćmy chwalebną przeszłość", o tyle teraz opozycja rywalizuje na tej arenie. Tyle że teraz "cudowna przeszłość" to już nie lata 70., ale początek XXI wieku - kontynuowała.
"Jednocześnie eksperci są przekonani, że partia rządząca nie ma jasnej i wyraźnej strategii wyborczej" - pisze Svoboda, dodając, że "oczywiste jest", iż Rosjanie mają dość wojny, jednak partia zmuszona jest ją wspierać, aby zadowolić Putina.
Dostali broszurę z instrukcjami. Jedna Rosja przygotowuje się do wyborów
Portal Meduza pisze, że w nadchodzących wyborach Jedna Rosja będzie promować trzy główne hasła: "Siła w jedności", "Wybierzmy godnych" oraz "Jedna Rosja to drużyna prezydenta".
W maju portal Meduza informował, że Jedna Rosja opracowała specjalne broszury z instrukcjami dla deputowanych, w których zawarto wskazówki, w jaki sposób odpowiadać na krytyczne komentarze. Politykom nakazano m.in. twierdzić, że partia "zawsze opowiadała się za wolnością słowa" oraz, że dzięki niej rosyjski przywódca "zaczął wyprowadzać kraj z chaosu".
- Nie wiemy, co będzie napisane na banerach wyborczych i w gazetach kampanijnych, które trafią do domów i skrzynek pocztowych wyborców - wskazuje ekspert Abbas Galiamow, który dodał, że "SOW jest już autentycznie niepopularna, nawet wśród elektoratu prorządowego". - Gdy tylko zacznie się o tym mówić, natychmiast zostanie się zasypanym mnóstwem niewygodnych pytań - gdzie jest wasza obrona przeciwlotnicza, dlaczego nie przeprowadzacie nalotów, dlaczego nie dotrzymujecie obietnic - wyjaśnił.
- Żaden przeciętny kandydat na deputowanego nie będzie w stanie na nie odpowiedzieć. Dlatego nie wykluczam, że temat wojny w kampanii zostanie zminimalizowany - uważa Galiamow.
Źródła: Meduza, Svoboda














