Reklama

Reklama

Pożar w szkole w Odessie. Wzrosła liczba ofiar

Dziesięć ofiar śmiertelnych to najnowszy bilans środowego pożaru w szkole policealnej w Odessie na południu Ukrainy - poinformowała Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Miejsce tragedii odwiedził w niedzielę premier Ołeksij Honczaruk.

"Jeszcze osiem osób uważanych jest za zaginione. Ratownicy nie zaprzestają poszukiwań. Państwo udzieli pełnego wsparcia ludziom, którzy stracili swoich bliskich. Proszę przyjąć wyrazy głębokiego współczucia" - napisał szef rządu w serwisie Telegram.

W niedzielę służby ratownicze znalazły pod zgliszczami szkoły ciała dwóch osób. Dane z soboty mówiły o ośmiu ofiarach śmiertelnych, w tym o strażaku, który zmarł z powodu odniesionych obrażeń.

Premier oświadczył, że przyczyny pożaru bada specjalnie powołana komisja rządowa, która ogłosi wyniki swego śledztwa do 20 grudnia. "Winni zostaną ukarani" - zapewnił Honczaruk.

Reklama

Pożar wybuchł w środę rano w Odeskim College'u Ekonomii, Prawa, Hotelarstwa i Gastronomii w czasie, gdy w szkole znajdowali się uczniowie i nauczyciele. Doszło do niego na trzecim poziomie sześciokondygnacyjnego budynku.

Ogień zajął najpierw powierzchnię 700 metrów kwadratowych, lecz potem rozprzestrzenił się na powierzchni 2000 metrów. Czwartek i piątek były w Odessie dniami żałoby. W niedzielę żałobę narodową dekretem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ogłoszono w całej Ukrainie.


Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy