Pożar w obozie Moria. Nieletni przybędą do Niemiec we wrześniu
Przyjmowanie w Niemczech do 150 pozbawionych opiekunów nieletnich ze spalonego obozu Moria rozpocznie się jeszcze w tym miesiącu - poinformował w piątek (18 września) rzecznik niemieckiego MSW Steve Alter.

Obóz w miejscowości Moria na Lesbos został w ubiegłym tygodniu niemal całkowicie zniszczony przez kilka powstałych równocześnie pożarów. W przewidzianej na maksymalnie 3 tys. migrantów placówce przebywało ich ponad 12 tys. Ogień mieli podłożyć mieszkańcy obozu w reakcji na objęcie ich kwarantanną koronawirusową.
Po katastrofie tej Niemcy i 10 innych państw Unii Europejskiej zadeklarowało zamiar przyjęcia łącznie 400 nieletnich, którzy przebywali w obozie bez rodziców. Jak podały greckie media, są wśród nich dwaj młodzi Afgańczycy, których aresztowano wraz z ich czterema rodakami w związku z podejrzeniem o podpalenie obozu. - Nie mam o tym żadnej konkretnej wiedzy - oświadczył rzecznik niemieckiego MSW.
- Może być zrozumiałe samo przez się, że greckie władze przeprowadzą najpierw postępowanie karne w tej sprawie i choćby z tego powodu może dojść do zamiany - dodał.
Zapytany o to, czy rząd Niemiec uważa podpalenie obozu za wezwanie pomocy, czy za przestępstwo, rzecznik rządu Steffen Seibert odparł: "Podpalenie w tłumnie zamieszkanym obozie ściąga na ludzi znaczne niebezpieczeństwo utraty życia".
Drugi w ciągu doby pożar w obozie dla uchodźców Moria
Po raz drugi w ciągu doby w środę (9 września) wieczorem wybuchł pożar w przepełnionym obozie dla uchodźców Moria na greckiej wyspie Lesbos - poinformowały lokalne władze. Ogień strawił część obozu, która przetrwała w pierwszym pożarze w nocy z wtorku na środę.





















