Reklama

Reklama

Pożar autobusu: 14 osób zginęło, a ponad 30 zostało rannych

​W wyniku pożaru autobusu, który wybuchł we wtorek rano na północy Chin zginęło 14 osób, a ponad 30 zostało rannych - poinformowały lokalne władze. Policja szuka osoby, która jest podejrzewana o podpalenie; na miejscu cały czas trwa śledztwo.

Do pożaru pojazdu doszło w stolicy regionu Ningsia - Inczuanie. Policja szuka osoby zidentyfikowanej jako Ma Yongping, która jest oskarżana o "poważne przestępstwo" - podała państwowa telewizja CCTV. Informację tę potwierdziły lokalne służby bezpieczeństwa.

Rzeczniczka prasowa tamtejszej straży pożarnej poinformowała, że ogień udało się ugasić w około 10 minut. Jednak dokładne przyczyny wypadku będą znane po zakończeniu śledztwa - dodała.

Agencja Associated Press przypomina, że w ostatnich latach w Chinach doszło do kilku przypadków podpaleń autobusów. O podłożenie ognia oskarżane były osoby niestabilne psychicznie, lub chcące dokonać zemsty.

Reklama

W zeszłym roku chińskie władze skazały na śmierć 35-letniego mężczyznę, który podpalił pojazd w mieście Hangzhou we wschodniej części kraju. Obrażenia odniosły wtedy 33 osoby. Sąd orzekł, że mężczyzna szukał w ten sposób zemsty na społeczeństwie i chciał zakończyć swe życie w związku z nawrotem gruźlicy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne