Jak dodał, w skład zespołu wchodzą najlepsi specjaliści zajmujący się regionem Bliskiego Wschodu. Nad sprawą pracuje kilkanaście osób, zarówno w centrali MSZ, jak i w ambasadach państw graniczących z Syrią - podkreślił Bosacki. Według agencji Reuters polski fotoreporter Marcin Suder został porwany przez uzbrojonych islamskich bojowników na północnym zachodzie Syrii. MSZ weryfikuje doniesienia Bosacki informował wcześniej, że MSZ weryfikuje informacje medialne o porwaniu. Jak podkreślił, sytuacji nie ułatwia fakt, że Polak nie poinformował MSZ o swojej wyprawie do Syrii. Przypomniał, że MSZ - w związku z niebezpieczną sytuacją w Syrii - od dwóch lat odradza podróże do tego kraju. Do porwania Sudera miało dojść w kontrolowanej przez rebeliantów miejscowości Sarakib (Saraqeb) w prowincji Idlib, na północnym zachodzie Syrii. Fotoreporter miał zostać porwany z biura prasowego opozycji w Sarakib. Pobity został działacz syryjski Manhal Barisz, skradziono komputery i pieniądze - podali aktywiści, na których powołała się agencja Reuters. Agencja fotograficzna Studio Melon potwierdziła agencji Reuters, że Suder przebywał sam w Syrii i pracował m.in. dla niej. - Marcin jest fotoreporterem wojennym i był prawdopodobnie w tym rejonie, gdzie doszło do porwania - powiedziała Paulina Okońska, narzeczona Sudera, również związana ze Studiem Melon. Dodała, że Marcin Suder jest w Syrii od końca pierwszego tygodnia lipca, skąd jako freelancer przesyłał zdjęcia. Jak mówiła, jeszcze we wtorek miała z nim kontakt mailowy. Zajmuje się fotografią od kilkunastu lat Marcin Suder fotografią zajmuje się od kilkunastu lat; jest fotografem dokumentalistą, ale wykonuje też zdjęcia portretowe i reklamowe. Realizował fotoreportaże m.in. w Afganistanie, Birmie, Czeczenii, Indiach, Iranie, Kaszmirze, Kongo, Palestynie, Ruandzie, Sierra Leone, Sudanie. W 2004 roku zrealizował dla Polskiej Akcji Humanitarnej fotoreportaż z Iranu po trzęsieniu ziemi w Bam, a w listopadzie 2009 fotoreportaż z Afganistanu (zdjęcia z Afganistanu złożyły się na wystawę pt. "Pragnienie życia"). Sarakib jest kontrolowane przez syryjskich rebeliantów. Reuters przypomina, że w łonie opozycji dochodzi do starć między umiarkowanymi a radykalnymi siłami islamskimi. Według Komitetu Ochrony Dziennikarzy (CPJ) Syria jest najbardziej niebezpiecznym miejscem dla dziennikarzy na świecie. Z jego danych wynika, że w 2012 roku co najmniej 39 dziennikarzy zginęło, a 21 zostało porwanych zarówno przez rebeliantów, jak i siły rządowe. Większość porwanych dziennikarzy zostało uwolnionych.