Porwali seniora sprzed domu. Wzięli go za członka gangu, "pomyłka"
Australijska policja znalazła szczątki w miejscu poszukiwań 85-letniego Chrisa Baghsariana. Mężczyzna najprawdopodobniej został omyłkowo porwany z własnego domu. Sprawcy twierdzili, że jest członkiem gangu.

W skrócie
- 85-letni Chris Baghsarian został porwany sprzed swojego domu w Sydney przez zamaskowanych mężczyzn.
- Policja znalazła płonące samochody, jeden z nich powiązano ze sprawą, w którym odnaleziono zakrwawiony dywan.
- Na terenie Pitt Town odnaleziono szczątki, które według wstępnej oceny mogą należeć do człowieka, ale nie potwierdzono, do kogo należą.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Tuż przed świtem 13 lutego grupa zamaskowanych mężczyzn pojawiła się w pobliżu domu 85-letniego mieszkańca Sydney i zapakowała go do SUV-a. Tyle zarejestrowały kamery na przedmieściach North Ryde.
Około 36 godzin później policja podała, że porwany to Chris Baghsarian i udostępniła jego rysopis. Sprawcom zaś zarzucono "niepokojącą lekkomyślność".
Policja twierdzi, że porywacze najprawdopodobniej pomylili seniora z kimś, kogo szukali z powodu zatargów. Uprowadzony mężczyzna został wzięty za członka gangu lub krewnego znanej rodziny przestępczej.
Porwanie 85-latka w Sydney. Policja ma nowe poszlaki
Kilka dni po porwaniu natrafiono na dwa płonące samochody. Jeden z nich policja powiązała ze sprawą Baghsariana, ponieważ był widoczny na wspomnianych nagraniach. W środku znaleziono dywan poplamiony krwią.
- Wszyscy jesteśmy oburzeni, że to może spotkać niewinnego człowieka - powiedział nadinspektor Andrew Marks. - Mówię nie tylko w imieniu policji, ale i społeczeństwa w ogóle, jesteśmy oburzeni... lekkomyślnością tych ludzi - dodał.
We wtorek rano śledczy odnaleźli na terenie dawnego Pitt Town kości, które według wstępnej oceny są ludzkimi szczątkami.
"Po szeroko zakrojonych dochodzeniach, około godziny 8 rano dzisiaj (24 lutego - red.), detektywi znaleźli to, co uważa się za ludzkie szczątki w pobliżu klubu golfowego w Pitt Town" - przekazano w oświadczeniu. Policja odmówiła szczegółowego komentarza.
Dotąd nie potwierdzono, do kogo należą szczątki. Służby niezmiennie apelują do porywaczy o uwolnienie 85-latka, sugerując pozostawienie go w miejscu publicznym bez konieczności oddawania się w ręce funkcjonariuszy.
Źródła: ABC, BBC, strona policji Nowej Południowej Walii
Twoje zdanie ma znaczenie! Wypełnił krótką ankietę o skrótach artykułów w Interii i pomóż nam dopasować je do Ciebie - kliknij tutaj, aby przejść do ankiety.











