Reklama

Reklama

Portugalia przyjmie 1100 uchodźców. Deklaracja premiera

Premier Portugalii Antonio Costa zapowiedział w środę, że jego kraj przyjmie niebawem 1100 uchodźców. Zadeklarował, że w dłuższej perspektywie Portugalia będzie chciała ugościć 10 tys. przybyszów z obozów dla uchodźców.

"Wśród państw Unii Europejskiej jesteśmy na szóstym miejscu pod względem przyjmowania uchodźców w ramach programu relokacji. Jesteśmy na tym polu aktywni i otwarci na kolejnych przybyszów" - oświadczył Costa.

Jak powiedział, Portugalia jest dobrym "przykładem przyjmowania i integrowania" imigrantów. Przyznał jednak, że proces rozdziału uchodźców między kraje unijne w ramach kwotowego systemu ustalonego w 2015 roku przez Komisję Europejską jest powolny.

W ramach kwotowego systemu rozdziału uchodźców KE przydzieliła Portugalii blisko 4,3 tys. imigrantów, ale Costa kilkakrotnie już deklarował władzom UE możliwość przyjęcia przez Portugalię do 10 tys. osób.

Reklama

"Ponad 50 proc. uchodźców, którzy dotarli do Portugalii, już się usamodzielniło, znajdując pracę bądź odmienne drogi (...) w innych krajach, dołączając tam niekiedy do rodzin" - dodał Costa.

Komentatorzy przypominają, że mimo deklaracji o otwartości władz w Lizbonie na nowych uchodźców nie chcą oni mieszkać w Portugalii i spośród 1520 przyjętych osób około połowy z nich wyjechało.

Z opublikowanego 9 stycznia rządowego raportu wynika, że Portugalię opuściło dotąd łącznie 768 uchodźców. Autorzy dokumentu napisali, że próby odnalezienia przydzielonych Portugalii osób, które wyjechały z tego kraju, są trudne, a uchodźcy nie są zainteresowani powrotem. Tylko 10 proc. uchodźców, którzy wyjechali z Portugalii, zostało odnalezionych w innych państwach UE i zmuszonych do powrotu.

Dokument powstał na żądanie Bloku Lewicy (BE), ugrupowania, które wraz z komunistami i Zielonymi wspiera w parlamencie mniejszościowy rząd Costy. Apel był konsekwencją strajku głodowego ogłoszonego w listopadzie 2017 roku przez irackiego uchodźcę, jazyda Samana Alego. Twierdzi on, że rząd portugalski odmawia mu prawa do legalnego pobytu. Irakijczyk, zakwaterowany w Guimaraes na północnym zachodzie kraju, jest jedynym z prawie 30 jazydzkich uchodźców, który nie wyjechał z Portugalii.

Według portugalskich mediów przyjęci przez Lizbonę uchodźcy, głównie obywatele Erytrei, Syrii i Iraku, wyjeżdżają zazwyczaj do Niemiec, Francji, Szwecji, Belgii oraz Holandii.


Reklama

Reklama

Reklama